dramat
rok: 2014
reżyseria: Jason Reitman
scenariusz: Jason Reitman
Trochę śmieszą i mało przejmują mnie
moralizatorskie filmy o skrajnych przypadkach uzależnienia od Internetu i
osobach mających przez sieć ekstremalne problemy w kontaktach międzyludzkich. To produkcje,
po których wszyscy są przejęci jak to dosadnie pokazano osoby nadmiernie
przywiązane do swoich iphonów czy oceniające wartość drugiego człowieka po
cenie nowo kupionej torebki czy ilości komplementów pod półnagim zdjęciem. Potem
następuje chwila dyskusji i dalej to samo. Produkcje te niespecjalnie mnie przejmują. Może odrobinkę smucą, ale jakoś
mnie do nich nie ciągnie. Po prostu nie ciekawi mnie ten
temat. Z drugiej strony może dobrze, że powstają, są pewnym zapisem tego jakie
zjawiska i choroby występują obecnie na świecie, no i może części osób borykającymi się z takimi problemami pomogą i zainspirują do zmian. Jednak ja mam swoją opinię. Reżyser błyskotliwie zauważa
problem i kontrowersyjnie przedstawia swoje obserwacje, które mają dać
do myślenia. Takie to tanie, pretensjonalne i jak wyżej napisałam okropnie
moralizatorskie.
