akcja/romans/sci-fi
oryginalny tytuł: Insurgent
rok: 2015
reżyseria: Robert Schwentke
scenariusz: B.Duffield, A.Goldsman, M.Bomback
Od razu mówię, że pierwszej części nie widziałam, podejrzewam, że niedługo nadrobię chociaż seans "Zbuntowanej" mnie do tego niespecjalnie zachęcił. Druga część "Niezgodnej" rozpoczyna się w "serdeczności", gdzie też ukrywają się główni bohaterowie. Jeanine posuwa się coraz dalej by dorwać Beatrice. Tymczasem główna bohaterka musi stawić czoła nie tylko jej, ale przede wszystkim samej sobie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ansel elgort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ansel elgort. Pokaż wszystkie posty
"Men, Women & Children" - recenzja
dramat
rok: 2014
reżyseria: Jason Reitman
scenariusz: Jason Reitman
Trochę śmieszą i mało przejmują mnie moralizatorskie filmy o skrajnych przypadkach uzależnienia od Internetu i osobach mających przez sieć ekstremalne problemy w kontaktach międzyludzkich. To produkcje, po których wszyscy są przejęci jak to dosadnie pokazano osoby nadmiernie przywiązane do swoich iphonów czy oceniające wartość drugiego człowieka po cenie nowo kupionej torebki czy ilości komplementów pod półnagim zdjęciem. Potem następuje chwila dyskusji i dalej to samo. Produkcje te niespecjalnie mnie przejmują. Może odrobinkę smucą, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie. Po prostu nie ciekawi mnie ten temat. Z drugiej strony może dobrze, że powstają, są pewnym zapisem tego jakie zjawiska i choroby występują obecnie na świecie, no i może części osób borykającymi się z takimi problemami pomogą i zainspirują do zmian. Jednak ja mam swoją opinię. Reżyser błyskotliwie zauważa problem i kontrowersyjnie przedstawia swoje obserwacje, które mają dać do myślenia. Takie to tanie, pretensjonalne i jak wyżej napisałam okropnie moralizatorskie.
rok: 2014
reżyseria: Jason Reitman
scenariusz: Jason Reitman
Trochę śmieszą i mało przejmują mnie moralizatorskie filmy o skrajnych przypadkach uzależnienia od Internetu i osobach mających przez sieć ekstremalne problemy w kontaktach międzyludzkich. To produkcje, po których wszyscy są przejęci jak to dosadnie pokazano osoby nadmiernie przywiązane do swoich iphonów czy oceniające wartość drugiego człowieka po cenie nowo kupionej torebki czy ilości komplementów pod półnagim zdjęciem. Potem następuje chwila dyskusji i dalej to samo. Produkcje te niespecjalnie mnie przejmują. Może odrobinkę smucą, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie. Po prostu nie ciekawi mnie ten temat. Z drugiej strony może dobrze, że powstają, są pewnym zapisem tego jakie zjawiska i choroby występują obecnie na świecie, no i może części osób borykającymi się z takimi problemami pomogą i zainspirują do zmian. Jednak ja mam swoją opinię. Reżyser błyskotliwie zauważa problem i kontrowersyjnie przedstawia swoje obserwacje, które mają dać do myślenia. Takie to tanie, pretensjonalne i jak wyżej napisałam okropnie moralizatorskie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

