3 lata temu polska telewizja wyświetlała w wakacje
(niestety było to koło 2-3 w nocy) serial Janusza Zaorskiego z 1980 roku. Raz
przy późnym powrocie w domu natknęłam się na niego i zafascynowana obejrzałam odcinek
do końca. Dzień później doczytałam, że jest to składający się z 7 odcinków serial „Punkt widzenia”. Kolejnego nie udało
mi się już obejrzeć, ale od czasu do czasu zerkałam gdzieś czy serial nie jest powtarzany
lub nie da się dotrzeć do niego w inny sposób. Po trzech latach udało mi się
obejrzeć go na youtube.com i zrobiłam to dosłownie jednym tchem. Siedem odcinków,
jeden po drugim bez przerw. Nie widziałam od dawna czegoś tak
życiowego, tak prawdziwego i tak mądrego. Do tego angażującego, bo nie obyło
się bez kilku łez.