Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gemma arterton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gemma arterton. Pokaż wszystkie posty

Ranking najpiękniejszych europejskich aktorek

Jakiś czas temu na blogu pojawił się ranking najpiękniejszych polskich aktorek. Post miał naprawdę dużo odsłon, pomyślałam, że na jednym rankingu się nie skończy. Zadanie trudne, mam nadzieję, , że o nikim nie zapomniałam ;) Przedstawiam więc mój bardzo subiektywny ranking najpiękniejszych europejskich aktorek. Przy nazwiskach wymieniam produkcje z aktorkami, które najbardziej lubię. Czekam oczywiście na wasze opinie i propozycje.

1. Keira Knightley
 "Duma i uprzedzenie", "Zeszłej nocy", "Edge of Love", "Londyński bulwar" i "Anna Karenina"

"Ślepy traf" - recenzja

dramat/kryminał/thriller
oryginalny tytuł: Runner Runner
rok: 2013
reżyseria: Brad Furman
scenariusz: Brian Koppelman, David Levien

Justin Timberlake od pewnego czasu przeżywa niesamowity rozkwit. Muzyczny powrót w świetnym stylu i coraz lepsze role – „Dopóki piłka w grze” u boku Clinta Eastwooda czy „Inside Llewyn Davis” braci Coen. Ben Affleck ma się nie gorzej – Oscar za „Operację Argo”. Do tych dwóch panów dołączyła Gemma Arterton, o której na razie mogę tylko (i aż) powiedzieć, że oczarowała, zachwyciła (i wszystko co najlepsze) mnie w „Byzantium” (recenzja tutaj). To drugi film Brada Furmana, który oglądałam, pewnie kojarzycie Prawnika z Lincolna (recenzja tutaj), w którym tak samo mocno zachwycało to bolało kilka skopanych rzeczy. Mimo tylu atutów „Ślepy traf” nie dawał mi jakoś nadziei na to, że zobaczę świetne kino, więc liczyłam, że będzie przynajmniej niezłą i w miarę wciągającą rozrywką. Czy ją otrzymałam? Niestety sporo zabrakło bym mogła tak powiedzieć.

"Byzantium" - recenzja

dramat/thriller/fantasy
rok: 2012
reżyseria: Neil Jordan
scenariusz: Moira Buffini

Pamiętam jak na początku szkoły podstawowej (a może jeszcze w przedszkolu?) gdy późnym wieczorem mama siedziała nad papierami w innym pokoju ja po cichu opuszczałam łóżko, pod kołdrę wpychałam poduszki i lalki tak aby gdy do mnie zajrzy myślała, że śpię i po cichaczu oglądałam często puszczany wtedy przez TVN „Wywiad z wampirem”. Z tym też filmem do dzisiaj głównie kojarzy mi się Neil Jordan, chociaż nie tylko. Na koncie ma również nagrodzoną Oscarem „Grę pozorów”, dramat wojenny „Michael Collins” czy lubiany przeze mnie „Koniec romansu”. Z nowszych produkcji warto wspomnieć „Śniadanie na Plutonie” czy średnio przyjęte, bardzo oryginalne „Ondine” (recenzja tutaj). Tak więc od dawna było głośno, że po 20 latach Jordan znowu bierze się za wampiry. Ciężko nie być ciekawym jak wyjdzie tym razem. Drugim powodem był możliwe, że przez część z was (jeszcze) niekojarzony Sam Riley. Brytyjski aktor ma na koncie dopiero 5 większych ról, ale widzę w nim ogromny potencjał i uwielbiam jego grę. Z bardziej znanych wystąpił w „W drodze” i (chociaż w tym wypadku wystąpił to mało powiedziane) - dał popis w „Control”. No dobra już wam mówię co z tym „Byzantium”. Daję siódemkę z plusikiem za naprawdę porządną produkcję, która nie zawiodła, jednak też niestety niczym mnie nie zaskoczyła, nie oczarowała, ani nie uwiodła.