Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matthew macfadyen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą matthew macfadyen. Pokaż wszystkie posty

"Trzej muszkieterowie 3D" - recenzja

akcja/przygodowy
oryginalny tytuł: The Three Musketeers
rok: 2011
reżyseria: Paul W.S. Anderson
scenariusz: Andrew Davies, Alex Litvak

Trzy lata temu na ekrany kin wszedł nie wiem, który już film o przygodach legendarnych trzech muszkieterów. Odsłona ta powinna mieć podtytuł "na emeryturze", gdyż tytułowa trójka z wojowniczego i charakternego trio przemieniła się w  przepracowanych, pozbawionych zapału nudziarzy. Za to można było po raz pierwszy oglądać ich w 3D (w kinie nie byłam, ale zdjęcia są bardzo dobre, więc zapewne była to niemała frajda). Nie tak dobrze jest z treścią, bo to film zwyczajnie głupiutki, chociaż dla równowagi sympatyczny. Jak to często w tego typu produkcjach bywa przywódcy przedstawieni są jako kompletnie nieświadomi, płytcy kretyni. Francję ratuje władający nieźle szpadą i aspirujący do bycia muszkieterem nastolatek kiedy to niczego nieświadomy król Ludwik podejmuje ważne decyzje dotyczące doboru... koloru nowego stroju.

"Anna Karenina" - recenzja


dramat/kostiumowy
rok: 2012
reżyseria: Joe Wright
scenariusz: Tom Stoppard

Kręcący dokładnie co dwa lata filmy Joe Wright po czterech latach powrócił do filmu kostiumowego – i bardzo dobrze. Znowu ze swoją sprawdzoną ekipą, jednak tym razem z większą śmiałością i jeszcze większym rozmachem. Kolejna "Anna Karenina" na dużym ekranie okazała się czymś dużo więcej niż następną ekranizacją. Reżyser pokazał, że idzie z duchem czasu, że nie brakuje mu odwagi i wyobraźni, a robiąc to wyznaczył nową jakość w kinie.