Z okazji Świąt nie musicie niczego czytać ;) Postanowiłam zrobić płytki, banalny i jakże cieszący oko post. Wiem, że wszystkim nie dogodzę, każdy ma inny gust, ale co zrobić. Delektujcie się do woli ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aaron taylor-johnson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aaron taylor-johnson. Pokaż wszystkie posty
80 filmów o miłości nastolatków
Na niektórych będziecie płakać, na niektórych się śmiać. W części z nich miłość jest głównym tematem, a w innych zepchnięta jest na drugi plan. Dzisiaj lista (już ponad) osiemdziesięciu filmów, w których przewija się wątek miłości nastolatków. Zapraszam też do drugiego postu (50 filmów ze szkołą w tle) - znajdziecie tam wiele innych propozycji filmowych, których nie ma na tej liście!
Nowy post :)
Młodzieżowe filmy i seriale na Netflixie TUTAJ
1. Zostań, jeśli kochasz
Chloe Grace Moretz, Mireille Enos
"Kick-Ass" - recenzja
komedia/akcja
rok: 2010
reżyseria: Matthew Vaughn
scenariusz: Matthew Vaughn, Jane Goldman
Nie spodziewałam się, że ten niepozorny, młodzieżowy (wcale taki nie
jest) film wzbudzi we mnie tyle sprzecznych emocji, poświęcę mu post i co
rzadko się zdarza, że będę miała poważny problem z wystawieniem oceny. Wydaje mi się, że jestem raczej otwarta na filmowe eksperymenty i do
tego spokojnie, że tak powiem „znoszę” przemoc np. w takich produkcjach jak „Sin
City” czy „Tylko Bóg Wybacza”. Są to filmy klimatyczne, w których brutalność
jest moim zdaniem w pewien sposób uzasadniona. Otworzyłam się na pomysł Korine’a i nie uważam,
że „Spring Breakers” to tylko pokaz nagich ciał. Filmem, który łączy bycie
nieco eksperymentem (bo to produkcja oryginalna i jakiej jeszcze nie widziałam)
i brutalność jest „Kick-Ass”. Tym razem nie zachowałam się jak podczas seansów
wyżej wymienionych produkcji i mimo kilku zalet nie polubiłam tego filmu.
Nadzieje kina
To okazał się w sumie trudny do napisania post. Nie dość, że musiałam długo wypisywać nazwiska by nikogo o kim chciałabym wspomnieć nie pominąć, to do tego trzeba było zastanowić się nad aktorską przyszłością tych osób. Najbardziej jednak jestem ciekawa waszej opinii i waszych przeczuć kto za kilka lat okaże się na prawdę dobrym aktorem czy aktorką i nie zniknie jak np. Mena Suvari przed którą drzwi stały otworem po pamiętnej roli w "American Beauty" w 1999 roku, a później... No niestety. W niektórych przypadkach problemem była ocena tego kogo można nazwać "nadzieją kina", a kto mimo młodego wieku ma już na tyle bogatą filmografię, że nie nadaje się do tego zestawienia. Przedstawiam dzisiaj baaardzo subiektywnie moje aktorskie nadzieje, czyli osoby, który trochę już pokazały, ale czuję, że to dopiero początek i pokażą nam znacznie więcej. Filmy i nazwiska na niebiesko to linki, zapraszam serdecznie do lektury :)
TOP7: Love Story
Kochają się na zabój i zrobią dla siebie wszystko. Dzisiaj Ci, którzy byli gotowi pokonać największe przeszkody by być ze swoją drugą połówką.
Satine i Christian (Moulin Rogue!)
Dobre i złe romanse
Często przedstawiany w filmach wątek zdrady jest tak prostym i popularnym, a zarazem zawsze aktualnym i wyjątkowo ciekawym. Zaczynając od tego, że oglądamy często intymną, szczerą i przejmującą relację oddalającej się od siebie pary (np. jak w "Blue Valentine), potem widzimy wątpliwości i wahania (które sami nierzadko również odczuwamy, świetnie przedstawione w "Takie This Waltz"), by potem często czuć (skażoną), lecz uskrzydlającą świeżość przy nowym parterze czy kochanku (lub też wyrzuty sumienia i upadek). Pełni obaw, smutku, ale i szczęścia bohaterowie muszą stawić czoła konsekwencjom (karom?) tego co uczynili. Często stawiamy sobie pytanie czy bohater/ka porzuci dawne życie, jak zakończy się film? Z produkcji zawierających tego typu wątek szczególnie ujął mnie swoją magią właśnie "Take This Waltz", ale chyba najbardziej byłam ciekawa zakończenia "Małych dzieci". Temu tematowi poświęciłam jeden, krótki post (tutaj), ale postanowiłam zrobić nie tylko listę filmów, w których przewija się wątek romansu, ale również z przymrużeniem oka dodać do tego swoje odczucia, które towarzyszyły mi podczas seansu.
"Anna Karenina" - recenzja
dramat/kostiumowy
rok: 2012
reżyseria: Joe
Wright
scenariusz: Tom
Stoppard
Kręcący dokładnie co dwa
lata filmy Joe Wright po czterech latach powrócił do filmu kostiumowego
– i bardzo dobrze. Znowu ze swoją sprawdzoną ekipą, jednak tym razem z większą
śmiałością i jeszcze większym rozmachem. Kolejna "Anna Karenina"
na dużym ekranie okazała się czymś dużo więcej niż następną ekranizacją.
Reżyser pokazał, że idzie z duchem czasu, że nie brakuje mu odwagi i wyobraźni,
a robiąc to wyznaczył nową jakość w kinie."Albert Nobbs" - recenzja
dramat
rok: 2011
reżyseria: Rodrigo Garcia
scenariusz: Glenn Close, John Banville, Istvan Szabo, Gabriella Prekop
O produkcji „Albert Nobbs” było głośno przez nominację
do Oscara dla Glenn Close za rolę
pierwszoplanową. W związku z tym, że ostatnio mam wielki apetyt na filmy kręcone w Wielkiej Brytanii lub okolicach,
a w obsadzie oprócz wspomnianej Close widnieją takie nazwiska jak Wasikowska i Taylor-Johnson postanowiłam zdecydować się na tą opartą na sztuce
produkcję. Wydawało mi się, że jeśli nie powali mnie wychwalana rola to
przynajmniej obejrzę coś ciekawego, bo nie na co dzień ogląda się filmy o
takiej tematyce. Niestety ani to ani to nie okazało się takie jak liczyłam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







