Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garrett hedlund. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garrett hedlund. Pokaż wszystkie posty

Przystojniaki pod choinkę

Z okazji Świąt nie musicie niczego czytać ;) Postanowiłam zrobić płytki, banalny i jakże cieszący oko post. Wiem, że wszystkim nie dogodzę, każdy ma inny gust, ale co zrobić. Delektujcie się do woli ;)

10 filmów, których akcja toczy się w latach 40-tych

Edge of love
recenzja
Świetna Keira Knightley, jeszcze lepsza Sienna Miller i gdzieś między nimi Matthew Rhys w roli walijskiego poety Dylana Thomasa. O przyjaźni, miłości, wojnie i poezji z piękną Walią w tle. Jeden z moich ulubionych.

Nadzieje kina

To okazał się w sumie trudny do napisania post. Nie dość, że musiałam długo wypisywać nazwiska by nikogo o kim chciałabym wspomnieć nie pominąć, to do tego trzeba było zastanowić się nad aktorską przyszłością tych osób. Najbardziej jednak jestem ciekawa waszej opinii i waszych przeczuć kto za kilka lat okaże się na prawdę dobrym aktorem czy aktorką i nie zniknie jak np. Mena Suvari przed którą drzwi stały otworem po pamiętnej roli w "American Beauty" w 1999 roku, a później... No niestety. W niektórych przypadkach problemem była ocena tego kogo można nazwać "nadzieją kina", a kto mimo młodego wieku ma już na tyle bogatą filmografię, że nie nadaje się do tego zestawienia. Przedstawiam dzisiaj baaardzo subiektywnie moje aktorskie nadzieje, czyli osoby, który trochę już pokazały, ale czuję, że to dopiero początek i pokażą nam znacznie więcej. Filmy i nazwiska na niebiesko to linki, zapraszam serdecznie do lektury :)

"Co jest grane, Davis?" - recenzja

dramat/muzyczny
oryginalny tytuł: Inside Llewyn Davis
rok: 2013
reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen
scenariusz: Ethan Coen, Joel Coen

Folkowy muzyk Llewyn Davis plącze się po Stanach szukając szansy na karierę, zarobek oraz sposobu na odnalezienie siebie i ułożenie życia. Jest uparty, nerwowy, jego styl bycia nie przysparza mu przyjaciół, chociaż jakimś cudem zawsze udaje mu się dorwać czyjąś kanapę. Próbuje sobie poradzić ze stratą przyjaciela, z tym, że innym sukces przychodzi znacznie łatwiej i z brakiem pieniędzy.

Na rottentomatoes świetne recenzje (od krytyków 94%), na imdb - 7,8 i tylko na filmwebie 6,9 i raczej krytyczne komentarze. Do tego 2-3 przeczytane, powściągliwe, mówiące to samo recenzje bez zachwytów. Z tą wiedzą i nadal dużą wiarą i ekscytacją podeszłam do seansu „Inside Llewyn Davis”. Okazało się, że tym razem prawda leży gdzieś po środku. Bracia nie pokazali niczego, ale to niczego nowego, jest to wręcz swojego rodzaju powtórka z ich poprzednich produkcji. Niczym nie zaskoczyli i próżno to szukać „wartości dodanej”. Mimo braku nowości jest to nadal produkcja, którą można bez obciachu polecić fanom powolnych, klimatycznych produkcji, bo jest to właśnie wyjątkowo spokojnie przedstawiona historia z kilkoma, typowymi coenowskimi momentami kiedy to patrzymy wytrzeszczając oczy czy też śmiejemy się wewnątrz. Film otrzymał 2 nominacje do Oscarów i 3 do Złotych Globów.

Lindsay Lohan – „Twarda sztuka”


dramat/komedia
oryginalny tytuł: Georgia Rule
rok: 2007 
reżyseria: Garry Marshall
scenariusz: Mark Andrus

Oglądając reklamę „Strasznego Filmu 5” przypomniałam sobie o istnieniu Lindsay Lohan. Przejrzałam jej filmografię i okazało się, że widziałam aż 9 produkcji. Pomyślałam, że napiszę o jednym z filmów, o którym chyba nie powinno się chwalić, że się go bardzo lubi, ale coś sprawia, że mam do niego sentyment (nie będzie to „Zakręcony piątek”, ale też przyznam, że darzę go wielką sympatią). „Twarda sztuka” to komediodramat w reżyserii Garry’ego Marshalla („Pretty woman”, „Uciekająca panna młoda”) opowiadający historię jak to się mówi zbuntowanej nastolatki Rachel (Lindsay Lohan), którą nieradząca sobie z nią (i chcąca spędzić trochę czasu ze swoim obrzydliwie bogatym partnerem) matka (Felicity Huffman) postanawia zawieźć na wakacje do babci (Jane Fonda). Dziewczyna musi zacząć pracować i pierwszy raz w życiu podporządkować się komuś.