Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ralph fiennes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ralph fiennes. Pokaż wszystkie posty

"Spectre" - recenzja

Od czasu do czasu moje teksty będą pojawiały się na portalu natemat.pl. 
Zapraszam do przeczytania najnowszej recenzji "Spectre" TUTAJ.

"Koniec romansu" - recenzja

melodramat
oryginalny tytuł: The End of the Affair
rok: 1999
reżyseria: Neil Jordan
scenariusz: Neil Jordan

Jesteśmy w Londynie w czasie II wojny światowej. Jedna z bomb trafia w dom młodego pisarza Maurice’a (Ralph Fiennes) w czasie jego spotkania z kochanką, żoną urzędnika – Sarah (Julianne Moore). Mężczyzna cudem uchodzi z życiem, jednak mimo, że łączy ich niesamowicie intensywne uczucie kobieta nagle postanawia od niego odejść. Kilka lat później wszystko się wyjaśnia.

Nie planowałam pisać o tej produkcji, ale leciała wczoraj w telewizji i mimo obiecywania sobie, że nie będę oglądać tych samych filmów po kilka razy, bo życia mi nie starczy na obejrzenie wszystkiego co mam w planach to jakoś tak wyszło, że obejrzałam go po raz drugi. Nie żałuję, bo znowu mnie wciągnął i oczarował, a Fiennes i Moore znowu zachwycili jako para nieszczęśliwych kochanków. „Koniec romansu” to jedno z czterech dzieł pisarza Grahama Greene’a przeniesionych na duży ekran i kolejna produkcja Neila Jordana, której wybaczam niedociągnięcia i to, że gdyby tak odrzeć go z pięknej formy serwuje nam w sumie niepowalającą fabułę, tylko po prostu upajam się klimatem, zdjęciami i magią.

"Grand Budapest Hotel" - recenzja


dramat/komedia
oryginalny tytuł: The Grand Budapest Hotel
rok: 2014
reżyseria: Wes Anderson
scenariusz: Wes Anderson

Grand Budapest Hotel najlepsze lata ma już za sobą. Znajdujący się w Republice Żubrówka hotel jest w kiepskim stanie, do tego zatrzymuje się w nim niewielu gości. Pewien goszczący tam pisarz (Law) poznaje starego właściciela hotelu, dzięki którego opowieści cofamy się do lat 30-tych, gdy to pracował jako lobby boy, a jego mistrzem był znany i szanowany konsjerż Gustave (Fiennes). Miał jednak dwie słabości - seks z blond starszymi, majętnymi, mieszkankami hotelu oraz intensywny zapach jego ulubionych perfum. O ile to drugie oprócz drapania w nosie osób wsiadających po nim do windy nie stwarzało problemów, to pierwsza ze słabości stała się powodem, przez który wplątał się w poważne tarapaty – został oskarżony o zabójstwo Madame D.(Swinton), a uwierzcie, że z jej rodziną (Brody, Dafoe) nikt nie chciałby mieć na pieńku.