Złote Globy 2015 - sukienki + kilka słów o nagrodach




Jakoś nie potrafiłam sobie odmówić stworzenia tego płytkiego postu - kiecki ze Złotych Globów! Żeby nie było... Na końcu symbolicznie o nagrodach.

Kilka moich ulubionych, delikatne, subtelne i kobiece:

Kilka innych, interesujących sukienek w podobnej tonacji:

Ciemne, klasyczne i eleganckie:

Kilka ciekawych, srebrno-czarnych sukienek (z wyjątkiem):

Trzy śliczne kanarki:

Moim zdaniem nie do  końca udane kreacje: 

A na koniec panie, które zawsze ociekają seksem i nie zawiodły i tym razem:

Jeśli chodzi o nagrody ciężko mi większość z nich skomentować, bo po 1) seriali raczej nie oglądam, a o wielu nawet nie słyszałam 2) z filmami podobnie - wielu nadal nie miałam okazji widzieć (nadal nie zabrałam się za jak się okazało najlepszy dramat - "Boyhood").

Czułam i liczyłam, że statuetka za najlepszą muzykę trafi do Hansa Zimmera ("Interstellar"), trafiła do Johannssona ("Teoria wszystkiego"). Czytałam ostatnio przewidywania w kategorii najlepsza aktorka w komedii lub musicalu. Najczęściej typowano nazwisko Emily Blunt ("Tajemnice lasu"), ja mocno trzymałam kciuki za Moore (w "Mapach Gwiazd" była po prostu wow!), a nagroda trafiła niespodziewanie do Amy Adams ("Wielkie oczy"). Po zachwytach i pochwałach pod adresem Keatona nie liczyłam nawet na nagrodę dla mojego ukochanego Phoenix. Najlepszym filmem w kategorii najlepsza komedia lub musical miał zostać "Birdman". Został jednak "Grand Budapest Hotel". Kto by pomyślał, że to debiut Andersona na Złotych Globach? W kategorii najlepszy aktor w dramacie po ciuchu, nieśmiało liczyłam na Gyllenhaala ("Wolny strzelec"), a zgodnie z przewidywaniami wygrał Eddie. Niespodzianki nie było też w kategorii najlepsza aktorka w dramacie. Hipnotyzującą Pike i Reese pokonała Julianne Moore ("Still Alice").

Jeśli chodzi o same filmy najwięcej, bo 3  statuetki otrzymał "Boyhood". Po dwie "Birdman" i "Teoria wszystkiego". "Selma", "Grand Budapest Hotel" i "Wielkie oczy" po jednej. No to czekamy na Oscary :)

10 komentarzy:

  1. Jennifer Lopez, wow! Też muszę obejrzeć w końcu Boyhood :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarza na temat atutów Lopez nie odmówił sobie Renner ;) https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=LlApAgkRNXc

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Sukienkę zainspirowaną motywem motyla, a tak serio pojęcia nie mam, coś obrusowego.

      Usuń
  3. Naomi Watts dla mnie bezkonkurencyjna.
    A Jennifer Lopez co tam w ogóle robiła, chyba tylko dla ozdoby się pojawiła (cóż, wolę ją jako wokalistkę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zaskakująco często pojawia się na ekranie (niestety średnio jej to wychodzi), ja też mimo tych występów kojarzę ją głównie jako piosenkarkę. Niedługo ma premierę jej nowy film, stąd obecność ;)

      Usuń
  4. Boyhood nagrodzone jak dla mnie tylko za pomysł. Wielkim roczarowaiej jest brak statuetki dla Gry tajemnic (umrę jak nie zobaczę tego filmu). Birdman stał się pozycją obowiązkową. Simmons był pewniakiem za Whiplash.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wreszcie obejrzeć Boyhood, taak mi się nie chce :P

      Usuń
  5. Dlatego nigdy nie piszę o nagrodach. Bo co tu napisać, kiedy nie widziało się jeszcze nawet połowy? PS Też nie chce mi się zobaczyć "Boyhood". Ja wiem, że nagrody, że krytycy, ale już dawno żaden film nie wydawał mi się tak nieciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie wygrywa Emma Stone - wygląda w tym zestawie fenomenalnie i niebanalnie! Oprócz tego bardzo podobała mi się Kate Hudson. Ciekawą kieckę miała też Anna Kendrick, ale zdecydowanie lepiej prezentowałaby się, gdyby sięgała za kolano.

    Ja za 'Boyhood' zabieram się od paru miesięcy i nigdy nie miałam aż tyle wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń