10 filmów, których akcja toczy się w latach 20-tych

Wielki Gatsby (The Great Gatsby)
Prawdziwe widowisko, które zachwyca nie tylko rozmachem, scenografią i muzyką, ale także innymi elementami, bo historia wciąga i angażuje, a DiCaprio daje jeden z lepszych występów ostatnich lat.

Wojna domowa (Easy Virtue)
Najmocniejszym puntem filmu jest Jessica Biel w roli wyzwolonej, niezależnej i charyzmatycznej Amerykanki Larity, która przyjechała poznać brytyjską rodzinę swojego nowego ukochanego. Konserwatywna matka Johna oczywiście nie jest zachwycona rozwódką. Błyskotliwie, zabawnie, komentarze Firtha, no i ta Larita!

Oszukana (Changeling)
Wstrząsająca, prawdziwa historia matki, której synek zaginął, a mało skuteczna policja dla własnej wygody stara się wmówić kobiecie, że przyprowadzony kilka dni później inny chłopiec jest jej dzieckiem, co oczywiście spotyka się z jej sprzeciwem. Niewygodna Christine zostaje uciszona, a dokładniej zamknięta w zakładzie dla chorych umysłowo. Jolie w innej niż zawsze, rewelacyjnej roli,  a Eastwood standardowo pokazuje ogromną klasę.

Chicago
Uwielbiam Renee Zellweger w roli do szpiku kości zepsutej uwodzicielki. Zbrodnia, piękne kobiety i muzyka. Sześć Oscarów to przesada, ale to i tak bardzo dobra produkcja.

 Malowany welon (The Painted Veil)
Zostałam mile zaskoczona Edwardem Nortonem, który zupełnie nie pasował mi do takich filmów, a każda kolejna mijająca minuta działała na jego korzyść. Jeśli lubicie filmy takie jak "Angielski pacjent", czyli długie, piękne o Amerykanach na innym kontynencie to jak najbardziej. Malowniczy melodramat o tym aby nie oceniać po pozorach.

Pół żartem, pół serio (Some Like It Hot)
Klasyka kina ze świetną rolą Marilyn Monroe, chociaż szczerze mówiąc z komedii z nią wolę np. "Pokochajmy się". Tony Curtis, Jack Lemmon i ich niezapomniane kreacje.

Frida
Ten film to po prostu rola życia Salmy Hayek. O namiętności, determinacji i sztuce. Dla klimatu, Salmy, no i warto dowiedzieć się nieco o niezwykłej artystce jaką Frida niewątpliwie była.

O północy w Paryżu (Midnight in Paris)
Jakie od kilku lat Woody Allen kręci filmy każdy widzi. Jednak ta produkcja wyróżnia się nieco na plus, dzięki zgrabnie poprowadzonemu wątkowi fantasy. Allen nie sili się na przesłanie ani humor za wszelką cenę tylko robi romantyczny, bardzo francuski  i całkiem przyjemny film.

Pożegnanie z Afryką (Out of Africa)
recenzja
Z bólem serca piszę, że to film przereklamowany. Miło patrzy się na Redforda, ale niestety rzadko zdarza się by między głównymi bohaterami było tak mało chemii. Jeden z gorszych występów Meryl Streep. Nie jest źle, ale w porównaniu do innych jej ról ta wypada naprawdę słabo. Film wykalkulowany, zrobiony jakby "na sucho". Zabrakło wnętrza, ducha, tego "czegoś". Kilka pięknych scen, ale niemało też kiczowatych. Produkcja obejmuje lata 1913- ok.1930.

Miłosne gierki (Leatherheads)
Lekka stylowa komedia, w której główną atrakcja jest obecność George'a Clooney'a oraz Renee Zellweger.

Jeśli szukacie więcej filmów z akcją w latach 20-tych w komentarzach padły też propozycje takie jak "Artysta" i "Burzliwe lata dwudzieste". Mi wpadła do głowy jeszcze "Imigrantka".

Jakie produkcje dorzucilibyście jeszcze do tej listy?

Inne posty z serii "10 filmów, których akcja toczy się w latach..." znajdziecie tutaj

14 komentarzy:

  1. uh, widziałam wszystko, a miałam nadzieję, że coś dodam do listy "do obejrzenia". Jeśli miałabym coś dorzucić to może by pasowała:"Porządna kobieta", podobny w klimacie trochę byłby też Uwodziciel z Patinsonem, choć akcja o kilkanaście lat wcześniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych w latach 20-tych akurat nie znalazłam jakoś wiele. Np. jeśli chodzi o te z lat 30-tych, bo już robiłam listę jest o wiele więcej, ponad połowę tego co wypisałam musiałam odrzucić żeby zostało 10. Porządną kobietę mam na liście właśnie filmów z lat 30-tych :) Tak "Uwodziciel" to gdzieś końcówka XIX wieku, kiedyś wymęczyłam ten film ciekawa roli Pattinsona. A raczej on mnie wymęczył :P Naiwny, średnio zagrany, chociaż obsada całkiem ciekawa.

      Usuń
  2. Malowany Welon bardzo mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw miałam wrażenie, że piękna, ale poprawna produkcja, lecz z czasem totalnie mnie ujęła historia ;)

      Usuń
  3. "Pół żartem pół serio" to mój ulubiony film z Marilyn i jedna z najlepszych komedii jakie widziałem. Oprócz dobrego humoru i świetnych ról mamy tu także ciekawe kino gangsterskie z czasów prohibicji. A propos kina gangsterskiego o prohibicji to świetny jest film Raoula Walsha "Burzliwe lata dwudzieste" z Cagneyem i Bogartem. To film z 1939, tworzyli go więc ludzie którzy dobrze pamiętali tamtą dekadę i znakomicie przedstawili okres międzywojenny, od zakończenia I wojny światowej poprzez czasy Wielkiego Kryzysu a kończąc na latach 30, które zakończyły pewien etap, ale też rozpoczęły nowy, z powodu rosnącego w siłę nazizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed chwilą przeczytałam w komentarzach na facebooku, że ktoś rzucił tę propozycję i dziwiłam się czemu się na ten film jeszcze nie natknęłam skoro gra tam Bogart :) Do nadrobienia, z tego co piszesz widzę, że już nawet biorąc na bok obsadę, to po prostu bardzo ciekawa propozycja, dzięki ;)

      Usuń
  4. Większość tych filmów widziałam, "Wojnę Domową" nawet kilka razy, zawsze jak puszczają w telewizji to oglądam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tego zestawu to zdecydowanie Malowany welon. Najsłabsze ogniwo to O północy w Paryżu. Bo nie mogę patrzeć na Owena Wilsona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przecież w Pół żartem, pół serio grał Jack Lemmon, nie John Lennon! ;) (Pozostaje tylko pytanie, skąd Ci się to wzięło?)

    Pozdrawiam gorąco,
    maximilienne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha :D A co to za pytanie, że skąd miałoby się niby wziąć ;) ? Komiczna pomyłka i tyle :) Kilka tysięcy wejść i nikt nie zauważył, dopiero ty, dzięki wielkie!! :) :)

      Usuń
    2. Zastanawiałam się pro prostu skąd się wzięła taka pomyłka ;) Nie mam za złe, nie zrozum mnie źle, bo mnie też się czasami zdarza walnąć jakąś głupotkę, po prostu czysta ciekawość.

      Będziesz może organizować jakieś wyzwanie filmowe na 2016 rok? ;)

      Pozdrawiam gorąco,
      maximilienne

      Usuń
    3. Luzik luzik :) Żeby było jasne - zdecydowanie odróżniam Jacka Lemmona, od Johna Lennona :) Jeśli chodzi o wyzwanie - nigdy nic nie organizowałam ani nie brałam udziału, mam swoją prywatną listę filmów, które mam zamiar obejrzeć, w tej chwili np. moim priorytetem są produkcje z 2015 roku, które powinnam nadrobić i kilka pozycji ze starszego polskiego kina :)

      Usuń
  7. Jak dla mnie pasują tu jeszcze wszystkie filmy o Herkulesie Poirot na podstawie książek Agaty Christie. Z chęcią dodałbym również ,,czarną dalię".

    OdpowiedzUsuń