10 filmów, których akcja toczy się w latach 50-tych

Droga do szczęścia (Revolutionary Road)
Po pierwszym seansie zbierałam się z ziemi. Popis aktorski i jeden z największych ładunków emocjonalnych jaki we mnie trafił podczas seansu.

Wyspa tajemnic (Shutter Island)
Wystarczyłoby napisać, że to film Martina Scorsese i wszystko byłoby jasne. Super klimat, super wciągająca historia i ciągłe napięcie.

Majestic (The Majestic)
Ckliwy, naciągany, naiwny, ale chwyta za serducho ;)

Mój tydzień z Marilyn (My Week With Marilyn)
Fabularnie to nie jest dobra produkcja. Od pewnego czasu nie robi się filmów pokazujących życie gwiazd od A do Z. Wybiera się mały fragment, jeden wątek z ich życia czy nawet weekend. Często przez to produkcje w pewien sposób zawodzą, po części jest tak w tym przypadku, jednak Michelle Williams jako Monroe trzeba zobaczyć.

Uśmiech Mony Lizy (Mona Lisa Smile)
Niby temat prosty, ale do dzisiaj patrząc na niektóre moje znajome bardzo aktualny. O zależności od mężczyzn, o ambicji, a nawet o celu życia. Zdecydowanie dla kobiet. No i wspaniała obsada: Ginnifer Goodwin, Julia Roberts, Maggie Gyllenhaal, Kirsten Dunst, Julia Stilers.

Good Night and Good Luck
Widziałam go dobrych kilka lat temu. Prosty, bez zbędnych scen, mądry i dobry - 7/10.

Ed Wood
Niesamowity film. Po pierwsze dowiedziałam się, że żył ktoś taki jak Ed Wood i o tym, że nakręcił filmy, o których powinnam wiedzieć, chociaż nie mam zamiaru ich oglądać. Po drugie weszłam na te 2 godziny w świat outsiderów i byłam naprawdę poruszona ich wiernością sobie i ich marzeniom.

Tajemnice Los Angeles (L.A. Confidential)
Noe-noir z oscarową rolą Kim Basinger. To znaczy otrzymała statuetkę, bo gra na Oscara to z pewnością nie była. Kevin Spacey, Russel Crowe, Guy Pearce, zawiłości, intrygi i strzelanki. Porządne kino.

Mistrz (The Master)
recenzja
Ten film jest ciężki. Nawet nie pod względem psychologicznym, chociaż też. Jest ciężki w odbiorze. Każda kolejna scena zdecydowanie nie idzie jak po maśle. Ich odbiór także nie. To nie jest łatwe kino. 7/10 za grę i taśmę filmową 70 mm (rewelacyjny efekt).

La bamba
Przyjemny, zgrabny, ujmujący biograficzny film o piosenkarzu Ritchie Valensie. Są muzyczne produkcje, które lubię bardziej, także ze względu na gatunek muzyczny, ale ten jest wyjątkowo ciepły i prawdziwy.

Miasteczko Pleasantville (Pleasantville)
O akceptacji, niezależności, tolerancji, postępie, priorytetach, rasizmie. Produkcja jedyna w swoim rodzaju, raczej na raz, ale warto obejrzeć. 

Inne produkcje, których akcja toczy się w latach 50-tych: Wieczór, Hollywoodland, Skowyt, Hounddog, Wielkie otwarcie, Abbottowi prawdziwi, John Lennon - Chłopak znikąd, Obłąkana miłość, Wszyscy ludzie króla, Cios, Wielkie życie, Skowyt, Niebiańskie stworzenia.

Jakie produkcje dorzucilibyście jeszcze do tej listy?

Inne posty z serii "10 filmów, których akcja toczy się w latach..." znajdziecie tutaj

12 komentarzy:

  1. O tak 'Wyspa tajemnica' to jest coś co lubię trzyma w napięciu, że aż wbija w fotel. 'Droga do szczęścia' to bardzo dobry film Mendesa, ale ja wolę 'American Beauty' , chociaż obydwa filmu mają wiele wspólnego. 'Mój tydzień z Marylin' tak zgodzę się, że fabularnie leżał, ale całkiem dobrze się go oglądało, zdecydowanie bardziej udana biografia niż ostatnia chociażby 'Diana'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dianę i Grace księżną Monako po recenzjach sobie odpuściłam, może kiedyś nadrobię, szczególnie ten drugi mnie ciekawi.

      Usuń
  2. No właśnie ja też 'Grace księżna Monako' jakoś pominęłam i w sumie nie wiem,czy to dobrze czy źle. A 'Diana' niestety rozczarowało mnie i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze kiedyś nakręcą godny jej film ;)

      Usuń
  3. Dodaję na moją listę Ed Wood do nadrobienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Wyspa tajemnic" i "Good Night and Good Luck" chyba najlepsze w zestawieniu, choć wszystkich jeszcze nie widziałam. "Mistrz" bardzo ciężkostrawny, musiałam trzymać męża w kinie, żeby nie uciekł z seansu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam z koleżanką i też dosyć ciężko zniosła seans :P

      Usuń
  5. Uwielbiam dwa pierwsze filmy. Oprócz nich widziałam Mój tydzień z Marilyn i Ed Wood, ale specjalnie mnie nie wciągnęły. Za to z resztą (przynajmniej z większością) zamierzam się zapoznać, już dodaję je do swojej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. „Utalentowany Pan Ripley”!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem, że już dawno po opublikowaniu postu, ale przeglądam sobie posty z tej serii i stwierdziłam, że brakuje mi tu "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" z '89, ale akcja dzieje się w '59. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. koniecznie "Brooklyn", jeden z najlepszych filmów z akcją w latach 50. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Dirty Dancing 2: Havana Nights"

    OdpowiedzUsuń