oryginalny tytuł: Ender's Game
rok: 2013
reżyseria: Gavin Hood
scenariusz: Gavin Hood
To absolutnie nie jest kino, które lubię. Oj zdecydowanie nie jest. Kilka dni temu pierwszy raz od blisko 2 miesięcy dałam jakiemuś filmowi ocenę 8. A tak naprawdę to aż dwóm filmom ("Stoker" i "Do szpiku kości") i to dzień po dniu. Oba to thrillery, za którymi specjalnie nie przepadam i których raczej nie oglądam, a jednak wyjątkowo mi się spodobały. Dlatego też stwierdzam, że od czasu do czasu warto jednak obejrzeć coś innego, zresztą ile można oglądać te dramaty, prawda? ;) Tak więc mimo, że to nie moja bajka wybrałam się na „Grę Endera”, na której nie nudziłam się, ale niestety też nie wyróżniła się ona na tyle abym zapamiętała ją bardziej niż inne filmy tego typu, które miałam okazję widzieć. Jednak całkiem miło spędziłam czas, a gdzieś w drugiej połowie nawet się wciągnęłam i zaangażowałam w historię Endera.
