fantasy
oryginalny tytuł: The Shape of Water
rok: 2017
reżyseria: Guillermo del Toro
scenariusz: Guillermo del Toro, Vanessa Taylor
Podczas seansu odnosi się wrażenie, że del Toro pragnął do tego filmu wcisnąć jak
najwięcej swoich pomysłów z ostatniej dekady. Baśń, elementy musicalu,
tajne laboratorium, krew, przemoc, radziecki szpieg, masturbacja, kino. Upchnął nawet wątek homoseksualny
(który i tak nie sprawia, że bohater grany przez - nominowanego - nie wiem za co - do Oscara Jenkinsa - przestaje być szarą, nudną
postacią). "Kształt wody" to ładnie opakowana, prosta historyjka, która mnie niestety nie urzekła.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
"Dunkierka" - recenzja
dramat/wojenny
rok: 2017
reżyseria: Christopher Nolan
scenariusz: Christopher Nolan
"Dunkierka" nie jest kinem wojennym, do którego przyzwyczaiły nas produkcje z ostatnich lat. Rzadko tego typu filmy pozbawione są wątku miłosnego. Rzadko zbliżenia na przerażone twarze odgrywają większą rolę niż sceny batalistyczne. Rzadko nie widzimy na końcu triumfujących wygranych. W "Dunkierce" (pomimo udanej ewakuacji), wszyscy są w jakiś sposób przegrani - przeszli przez piekło. Rzadko otrzymujemy też film wojenny, za 100 milionów dolarów, pozbawiony patosu. Nolan przełamał pewne schematy i zrobił kino epickie, monumentalne, z rozmachem, a jednocześnie bardzo ludzkie, przyziemne, surowe, skupiające się na emocjach jednostki.
rok: 2017
reżyseria: Christopher Nolan
scenariusz: Christopher Nolan
"Dunkierka" nie jest kinem wojennym, do którego przyzwyczaiły nas produkcje z ostatnich lat. Rzadko tego typu filmy pozbawione są wątku miłosnego. Rzadko zbliżenia na przerażone twarze odgrywają większą rolę niż sceny batalistyczne. Rzadko nie widzimy na końcu triumfujących wygranych. W "Dunkierce" (pomimo udanej ewakuacji), wszyscy są w jakiś sposób przegrani - przeszli przez piekło. Rzadko otrzymujemy też film wojenny, za 100 milionów dolarów, pozbawiony patosu. Nolan przełamał pewne schematy i zrobił kino epickie, monumentalne, z rozmachem, a jednocześnie bardzo ludzkie, przyziemne, surowe, skupiające się na emocjach jednostki.
Film bardzo szybko się rozpędza i do samego końca nie zwalnia ani na chwilę. Ogląda
się go w nieustającym napięciu - co jest szczególnym osiągnięciem, w przypadku produkcji składającej się z kilku, jednocześnie prowadzonych wątków, nawet jeśli tak mocno splatają się w
całość. Powiem nawet więcej - "Dunkierka" to stan emocjonalny. Zagubienia, przerażenia, zmieszanej woli przeżycia z utratą nadziei. To film, który się
przeżywa. Fabuła i dialogi schodzą na drugi plan. Jest piekielnie intensywny i funduje widzowi emocjonalny rollercoaster, który przeżywają też nasi bohaterowie, próbując przez wiele dni wydostać się z przeklętej plaży.
"Babadook" - recenzja
thriller/dramat
rok: 2014
scenariusz: Jennifer Kent
reżyseria: Jennifer Kent
Amelia, samotna matka próbująca od kilku lat pogodzić się ze stratą męża, boryka się z coraz poważniejszymi problemami jej syna. Samuel żyje w strachu przed wyimaginowanymi potworami, a jego problemy ze społecznym przystosowaniem i przygotowania do ewentualnej walki ze zjawami, z czasem przemieniają się w agresję, przez co chłopiec zostaje wydalony ze szkoły. Po poznaniu nowego monstrum z przypadkowo znalezionej książki, stan dziecka jeszcze bardziej się pogarsza. Z czasem okazuje się, że w życiu rodziny rzeczywiście pojawia się ktoś nowy - Babadook.
"Ghost in the Shell" - recenzja
thriller/akcja/sci-fi
rok: 2017
scenariusz: Jamie Moss, Jonathan Herman, William Wheeler
reżyseria: Rupert Sanders
W ostatnich latach Johansson szczególnie upodobała sobie
kino sci-fi. Nie podejrzewałam, że zalotna blondynka z filmów Allena, tak dobrze sprawdzi się jako chodzący robocop. Tekst zaczynam od niej, a nie od reżysera, bo to dzięki porządnej kreacji Major, produkcję można zaliczyć do raczej udanych.
Prawie, że niezniszczalna, świetnie przygotowana do walki, a do tego myśląca - pierwsza taka jednostka. Major to człowiek zamknięty w sztucznym ciele. Dzięki niemożliwym do nabycia przez zwykłego homo sapiens zdolnościom, nasza bohaterka stoi na czele Sekcji 9, zajmującej się zwalczaniem przestępczości. Przy jednej z tego typu akcji, Major natrafia na ślad niebezpiecznego hakera.
"Szefowa" - recenzja
komedia
oryginalny tytuł: The Boss
rok: 2016
scenariusz: Ben Falcone, Melissa McCarthy, Steve Mallory
reżyseria: Ben Falcone
Pojawiająca się na dużym ekranie od blisko 20 lat Melissa McCarthy, pomimo występów w serialach "Kochane kłopoty" oraz "Mike i Molly", dopiero po duecie z Sandrą Bullock stała się aktorką powszechnie w Polsce znaną i pojawiającą się w produkcjach, w których to ona może grać pierwsze skrzypce. "Gorący towar" był filmem niezłym, a "Agentka" jeszcze lepszym, jednak najnowsza jej produkcja pomimo dobrej kreacji McCarthy pozostawia wiele do życzenia.
oryginalny tytuł: The Boss
rok: 2016
scenariusz: Ben Falcone, Melissa McCarthy, Steve Mallory
reżyseria: Ben Falcone
Pojawiająca się na dużym ekranie od blisko 20 lat Melissa McCarthy, pomimo występów w serialach "Kochane kłopoty" oraz "Mike i Molly", dopiero po duecie z Sandrą Bullock stała się aktorką powszechnie w Polsce znaną i pojawiającą się w produkcjach, w których to ona może grać pierwsze skrzypce. "Gorący towar" był filmem niezłym, a "Agentka" jeszcze lepszym, jednak najnowsza jej produkcja pomimo dobrej kreacji McCarthy pozostawia wiele do życzenia.
"Pod Mocnym Aniołem" - recenzja
dramat
rok: 2014
reżyseria: Wojciech Smarzowski
scenariusz: Wojciech Smarzowski
Jerzy jest mężczyzną elokwentnym, inteligentnym i odnoszącym sukcesu na rynku wydawniczym. Jest też alkoholikiem - tak samo jak Jerzy Pilch, autor powieści o tym samym tytule, na podstawie której Smarzowski nakręcił swój ostatni film. "Egzystencja ludzka sprowadza się do usilnych starań o poprawę samopoczucia" - mówi w jednej ze scen Jacek Braciak. Ten film samopoczucia wam z pewnością nie poprawi. Czy warto więc go oglądać?
Znany nam dobrze skład aktorski, ostry dowcip, ocieranie się o groteskę - wbrew pozorom to nieco inny Smarzowski. Jego produkcje są specyficzne, ale nadają się dla szerszego grona odbiorców (co potwierdza rekordowa liczba widzów "Drogówki"). Inaczej jest z "Pod Mocnym Aniołem". To solidne studium alkoholizmu jest najbardziej przerażającym z jego dzieł.
rok: 2014
reżyseria: Wojciech Smarzowski
scenariusz: Wojciech Smarzowski
Jerzy jest mężczyzną elokwentnym, inteligentnym i odnoszącym sukcesu na rynku wydawniczym. Jest też alkoholikiem - tak samo jak Jerzy Pilch, autor powieści o tym samym tytule, na podstawie której Smarzowski nakręcił swój ostatni film. "Egzystencja ludzka sprowadza się do usilnych starań o poprawę samopoczucia" - mówi w jednej ze scen Jacek Braciak. Ten film samopoczucia wam z pewnością nie poprawi. Czy warto więc go oglądać?
Znany nam dobrze skład aktorski, ostry dowcip, ocieranie się o groteskę - wbrew pozorom to nieco inny Smarzowski. Jego produkcje są specyficzne, ale nadają się dla szerszego grona odbiorców (co potwierdza rekordowa liczba widzów "Drogówki"). Inaczej jest z "Pod Mocnym Aniołem". To solidne studium alkoholizmu jest najbardziej przerażającym z jego dzieł.
"High-Rise" - recenzja
15 kwietnia na ekrany polskich kin wchodzi "High-Rise". Ja film już widziałam, recenzję wrzuciłam na natemat.pl żeby dotrzeć do większej ilości czytelników, zapraszam was do lektury TUTAJ :)
"Zjawa" - recenzja
dramat/przygodowy
oryginalny tytuł: The Revenant
rok: 2015
reżyseria: Alejandro Gonzalez Inarritu
scenariusz: Alejandro Gonzalez Inarritu, Mark L. Smith
W 1823 roku nijaki Hugh Glass, amerykański traper został wynajęty przez generała Williama Ashley'a na przewodnika wyprawy w górę rzeki Missouri. Pewnego razu Glass oddalił się od grupy i napotkał samicę niedźwiedzia grizzly. Został odnaleziony półżywy, z żebrami na wierzchu, złamaną nogą oraz prawie już martwą niedźwiedzicą u boku. Towarzysze dobili zwierzę i po stwierdzeniu, że szanse na przeżycie Glassa są nikłe, pozostawili go w wykopanym przez nich grobie. Okazało się jednak, że w ocenie się pomylili, gdyż będący na skraju śmierci traper nie tylko przeżył, ale po wydostaniu się z mogiły pokonał w takim stanie kilkaset kilometrów. Do dalszej wędrówki napędzała go chęć zemsty.
oryginalny tytuł: The Revenant
rok: 2015
reżyseria: Alejandro Gonzalez Inarritu
scenariusz: Alejandro Gonzalez Inarritu, Mark L. Smith
W 1823 roku nijaki Hugh Glass, amerykański traper został wynajęty przez generała Williama Ashley'a na przewodnika wyprawy w górę rzeki Missouri. Pewnego razu Glass oddalił się od grupy i napotkał samicę niedźwiedzia grizzly. Został odnaleziony półżywy, z żebrami na wierzchu, złamaną nogą oraz prawie już martwą niedźwiedzicą u boku. Towarzysze dobili zwierzę i po stwierdzeniu, że szanse na przeżycie Glassa są nikłe, pozostawili go w wykopanym przez nich grobie. Okazało się jednak, że w ocenie się pomylili, gdyż będący na skraju śmierci traper nie tylko przeżył, ale po wydostaniu się z mogiły pokonał w takim stanie kilkaset kilometrów. Do dalszej wędrówki napędzała go chęć zemsty.
"Nieracjonalny mężczyzna" - recenzja
komedia/dramatoryginalny tytuł: Irrational Man
rok: 2015
reżyseria: Woody Allen
scenariusz: Woody Allen
Od "Wszystko gra" powstały filmy średnie jak np. "Scoop - Gorący temat" czy nieco lepsze jak "O północy w Paryżu". Jest też jedna naprawdę udana produkcja - świetne "Blue Jasmine". Gdzie plasuje się "Nieracjonalny mężczyzna"? Gdzieś pomiędzy, jednak bliżej tego lepszego. Od razu powiem, że to mógł być naprawdę rewelacyjny film. Marzy mi się zobaczyć go w wersji mniej komediowej, nawet w reżyserii Allena, bo po "Blue Jasmine" oraz "Wnętrzach" stwierdziłam, że cenię Allena bardziej jako reżysera filmów raczej serio. No, ale... Dostaliśmy co dostaliśmy i o tym napiszę kilka słów.
"Big Short" - recenzja
komedia/dramat/biograficzny
oryginalny tytuł: The Big Short
rok: 2015
reżyseria: Adam McKay
scenariusz: Adam McKay, Charles Randolph
Bale, Pitt, Gosling i Carrell - ten skład obiecywał wiele, a dał jeszcze więcej. Nowy film znanego z komedii McKay'a to nie tylko świetne aktorstwo i porządna produkcja o kryzysie finansowym. To również montażowa perełka przyjmująca momentami formę popkulturalnego kolażu z zawierającym m.in. Metallicę i The Pussycat Dolls, hiper eklektycznym soundtrackiem w tle.
oryginalny tytuł: The Big Short
rok: 2015
reżyseria: Adam McKay
scenariusz: Adam McKay, Charles Randolph
Bale, Pitt, Gosling i Carrell - ten skład obiecywał wiele, a dał jeszcze więcej. Nowy film znanego z komedii McKay'a to nie tylko świetne aktorstwo i porządna produkcja o kryzysie finansowym. To również montażowa perełka przyjmująca momentami formę popkulturalnego kolażu z zawierającym m.in. Metallicę i The Pussycat Dolls, hiper eklektycznym soundtrackiem w tle.
"W samym sercu morza" - recenzja
dramat/przygodowy
oryginalny tytuł: In the Heart of the Sea
rok: 2015
reżyseria: Ron Howard
scenariusz: Charles Leavitt
W 1819 roku pod wodzą George'a Pollarda Jr. wielorybniczy statek Essex wypłynął na kilkuletnie łowy. Zatopiony został przez kaszalota, a ocaleni dryfowali przez cztery miesiące po Pacyfiku. Historia ta zainspirowała Hermana Melville'a do napisania kultowej powieści "Moby Dick" oraz Rona Howarda do wyreżyserowania "W samym sercu morza".
Ostatni film nagrodzonego dwoma Oscarami reżysera opowiadał o wyścigach samochodowych, ale sam był jak rakieta. Czekając na wielokrotnie przesuwaną datę premiery "W samym sercu morza" musiałam wykazać się dużą dozą cierpliwości. Amerykański reżyser nie stworzył dzieła na poziomie np. "Pięknego umysły", ale "W samym sercu morza" zostawi pozytywny ślad w kanonie filmów przygodowych.
oryginalny tytuł: In the Heart of the Sea
rok: 2015
reżyseria: Ron Howard
scenariusz: Charles Leavitt
W 1819 roku pod wodzą George'a Pollarda Jr. wielorybniczy statek Essex wypłynął na kilkuletnie łowy. Zatopiony został przez kaszalota, a ocaleni dryfowali przez cztery miesiące po Pacyfiku. Historia ta zainspirowała Hermana Melville'a do napisania kultowej powieści "Moby Dick" oraz Rona Howarda do wyreżyserowania "W samym sercu morza".
Ostatni film nagrodzonego dwoma Oscarami reżysera opowiadał o wyścigach samochodowych, ale sam był jak rakieta. Czekając na wielokrotnie przesuwaną datę premiery "W samym sercu morza" musiałam wykazać się dużą dozą cierpliwości. Amerykański reżyser nie stworzył dzieła na poziomie np. "Pięknego umysły", ale "W samym sercu morza" zostawi pozytywny ślad w kanonie filmów przygodowych.
"Listy do M. 2" - recenzja
komedia romantyczna
rok: 2015
reżyseria: Maciej Dejczer
scenariusz: Marcin Baczyński, Mariusz Kuczewski
Naturalna kolej rzeczy, czyli kontynuacja hitu z 2011 roku, "Listy do M. 2" pomimo, że do Bożego Narodzenia jeszcze ho, ho już dziś zawitały w polskich kinach. Losy kilku osób znowu splatają się w Wigilię, choć tym razem pozbawione są świątecznej radości, bo niespodziewanie, ale pod otoczką kina rozrywkowego skrył się pełen poważnych tematów film.
rok: 2015
reżyseria: Maciej Dejczer
scenariusz: Marcin Baczyński, Mariusz Kuczewski
Naturalna kolej rzeczy, czyli kontynuacja hitu z 2011 roku, "Listy do M. 2" pomimo, że do Bożego Narodzenia jeszcze ho, ho już dziś zawitały w polskich kinach. Losy kilku osób znowu splatają się w Wigilię, choć tym razem pozbawione są świątecznej radości, bo niespodziewanie, ale pod otoczką kina rozrywkowego skrył się pełen poważnych tematów film.
"Sufrażystka" - recenzja
dramat
oryginalny tytuł: Suffragette
rok: 2015
reżyseria: Sarah Gavron
scenariusz: Abi Morgan
24-letnia praczka Maud Watts przypadkiem ląduje w środku zamieszek wywołanych przez sufrażystki. W tłumie rozpoznaje ją jedna ze współpracownic, która następnie wciąga ją w ruch walczący o prawa wyborcze kobiet w Wielkiej Brytanii. Watts musi stawić czoła coraz bardziej brutalnej policji, tęsknocie za synem oraz własnym rozterkom.
oryginalny tytuł: Suffragette
rok: 2015
reżyseria: Sarah Gavron
scenariusz: Abi Morgan
24-letnia praczka Maud Watts przypadkiem ląduje w środku zamieszek wywołanych przez sufrażystki. W tłumie rozpoznaje ją jedna ze współpracownic, która następnie wciąga ją w ruch walczący o prawa wyborcze kobiet w Wielkiej Brytanii. Watts musi stawić czoła coraz bardziej brutalnej policji, tęsknocie za synem oraz własnym rozterkom.
"Blue Jasmine" - recenzja
dramat
rok: 2013
reżyseria: Woody Allen
scenariusz: Woody Allen
"Wszystko gra" (od którego minęło nota bene już 10 lat) otrzymało ode mnie 8/10. Od tego czasu Allen nakręcił sporo. Niektóre były gorsze ("Scoop-Gorący temat"), niektóre trochę lepsze ("Vicky Cristina Barcelona"), ale w końcu po wizycie w kinie na "Zakochanych w Rzymie" powiedziałam "stop! koniec dawania mu szans, ciągle oglądam to samo, a jest to co najwyżej niezłe!". Trzech najnowszych już nie obejrzałam. Pisano sporo, dyskutowano, a ja niewzruszona przez ostatnie 3 lata ignorowałam wszystko co związane z Allenem. Wczoraj mignęła mi reklama "Blue Jasmine" (w przyszłym tygodniu będzie je wyświetlać tvp2). Podniosłam wzrok i zobaczyłam zrozpaczoną twarz Blanchett. Coś we mnie pękło, a że ostatnio cierpię na niepoprawny optymizm to po trzyletniej separacji Allen dostał kolejną "ostatnią" szansę.
rok: 2013
reżyseria: Woody Allen
scenariusz: Woody Allen
"Wszystko gra" (od którego minęło nota bene już 10 lat) otrzymało ode mnie 8/10. Od tego czasu Allen nakręcił sporo. Niektóre były gorsze ("Scoop-Gorący temat"), niektóre trochę lepsze ("Vicky Cristina Barcelona"), ale w końcu po wizycie w kinie na "Zakochanych w Rzymie" powiedziałam "stop! koniec dawania mu szans, ciągle oglądam to samo, a jest to co najwyżej niezłe!". Trzech najnowszych już nie obejrzałam. Pisano sporo, dyskutowano, a ja niewzruszona przez ostatnie 3 lata ignorowałam wszystko co związane z Allenem. Wczoraj mignęła mi reklama "Blue Jasmine" (w przyszłym tygodniu będzie je wyświetlać tvp2). Podniosłam wzrok i zobaczyłam zrozpaczoną twarz Blanchett. Coś we mnie pękło, a że ostatnio cierpię na niepoprawny optymizm to po trzyletniej separacji Allen dostał kolejną "ostatnią" szansę.
"Slow West" - recenzja
western
rok: 2015
reżyseria: John Maclean
scenariusz: John Maclean
Jest 1870 rok. Szesnastoletni Jay Cavendish (Kodi Smit-McPhee) rozpoczyna w Szkocji podróż do miłości swojego życia - Rose Ross (Caren Pistorius). Nieświadomego niebezieczeństw chłopaka ratuje z opresji Silas Selleck (Michael Fassbender). Łowca nagród za opłatą ma bezpiecznie doprowadzić Jaya do ukochanej.
"Slow West" jest filmem skromnym i jak na western intymnym, czy też porównując do typowych przedstawicieli tego gatunku wręcz sentymentalnym. W przeciwieństwie do większości historii z Dzikiego Zachodu tutaj na pierwszy plan nie wysuwają się bójki i strzelanki, a dialogi i uczucia bohaterów. Żeby móc docenić nową produkcję Macleana do seansu trzeba przysiąść w pełnym skupieniu. To spokojne kino drogi, w którym nie dzieje się nic oczywiście porażającego, lecz przez ogólny spokój nawet te małe wydarzenia (które pojawią się w drugiej połowie filmu, bo pierwsza to głównie żmudna wędrówka i retrospekcje) przybierają na sile i w efekcie są odczuwane mocno. Z czasem robi się coraz bardziej tłoczno, coraz bardziej niebezpiecznie i coraz bardziej martwiąc się o losy głównych bohaterów zmierzamy do niebanalnego finału.
rok: 2015
reżyseria: John Maclean
scenariusz: John Maclean
Jest 1870 rok. Szesnastoletni Jay Cavendish (Kodi Smit-McPhee) rozpoczyna w Szkocji podróż do miłości swojego życia - Rose Ross (Caren Pistorius). Nieświadomego niebezieczeństw chłopaka ratuje z opresji Silas Selleck (Michael Fassbender). Łowca nagród za opłatą ma bezpiecznie doprowadzić Jaya do ukochanej.
"Slow West" jest filmem skromnym i jak na western intymnym, czy też porównując do typowych przedstawicieli tego gatunku wręcz sentymentalnym. W przeciwieństwie do większości historii z Dzikiego Zachodu tutaj na pierwszy plan nie wysuwają się bójki i strzelanki, a dialogi i uczucia bohaterów. Żeby móc docenić nową produkcję Macleana do seansu trzeba przysiąść w pełnym skupieniu. To spokojne kino drogi, w którym nie dzieje się nic oczywiście porażającego, lecz przez ogólny spokój nawet te małe wydarzenia (które pojawią się w drugiej połowie filmu, bo pierwsza to głównie żmudna wędrówka i retrospekcje) przybierają na sile i w efekcie są odczuwane mocno. Z czasem robi się coraz bardziej tłoczno, coraz bardziej niebezpiecznie i coraz bardziej martwiąc się o losy głównych bohaterów zmierzamy do niebanalnego finału.
"Pakt z diabłem" - recenzja
biograficzny/kryminał
oryginalny tytuł: Black Mass
rok: 2015
reżyseria: Scott Cooper
scenariusz: Jez Butterworth, Mark Mallouk
James Bulger, pseudonim "Whitey" do 1994 roku stał na czele bostońskiego gangu Winter Hill. Historię tę wyróżnia fakt, że Whitey przyjaźnił się z Johnem Connollym, agentem FBI, przez co przez lata praktycznie bezkarnie prowadził działalność przestępczą. Produkcja oparta jest o książkę Lehra i O’Neilla, która przez 48 tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów "New York Timesa" i przedstawia jeden z największych skandali w historii Federalnego Biura Śledczego.
oryginalny tytuł: Black Mass
rok: 2015
reżyseria: Scott Cooper
scenariusz: Jez Butterworth, Mark Mallouk
James Bulger, pseudonim "Whitey" do 1994 roku stał na czele bostońskiego gangu Winter Hill. Historię tę wyróżnia fakt, że Whitey przyjaźnił się z Johnem Connollym, agentem FBI, przez co przez lata praktycznie bezkarnie prowadził działalność przestępczą. Produkcja oparta jest o książkę Lehra i O’Neilla, która przez 48 tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów "New York Timesa" i przedstawia jeden z największych skandali w historii Federalnego Biura Śledczego.
"Legend" - recenzja
biograficzny/gangsterski
rok: 2015
reżyseria: Brian Helgeland
scenariusz: Brian Helgeland
Obok southern gothic kino gangsterskie należy do mojego ulubionego rodzaju. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok pełnego agresji, stylu i dwóch Hardych zwiastuna z dynamicznym "I'm So Sorry" w tle. Najnowsze dzieło nagrodzonego Oscarem scenarzysty filmów takich jak "Tajemnice Los Angeles" czy "Rzeka tajemnic" to oparta na faktach historia braci Kray, którzy w latach 50-tych i 60-tych trzęśli wschodnim Londynem.
rok: 2015
reżyseria: Brian Helgeland
scenariusz: Brian Helgeland
Obok southern gothic kino gangsterskie należy do mojego ulubionego rodzaju. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok pełnego agresji, stylu i dwóch Hardych zwiastuna z dynamicznym "I'm So Sorry" w tle. Najnowsze dzieło nagrodzonego Oscarem scenarzysty filmów takich jak "Tajemnice Los Angeles" czy "Rzeka tajemnic" to oparta na faktach historia braci Kray, którzy w latach 50-tych i 60-tych trzęśli wschodnim Londynem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















