Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vanessa hudgens. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vanessa hudgens. Pokaż wszystkie posty

"Spring Breakers" - recenzja

dramat
rok: 2012
reżyseria: Harmony Korine
scenariusz: Harmony Korine

Często mam problem i nie wiem jaką ocenę wystawić po seansie, ale tutaj naprawdę nie wiem. Powiem tak: ten film wcale nie jest zły i ten film wcale nie jest taki głupi. Generalnie okazał się miłą niespodzianką. Nie znajdziecie tu tego, czego można się spodziewać, czyli ucieszonych nastolatek krzyczących „ale super nawaliłyśmy się” i robiących różne śmieszne, szalone rzeczy. Przede wszystkim to nie jest komedia (chociaż znajdą się tu sceny przerysowane etc., po części komediowe - najchętniej nie przypisywałabym filmu do żadnego gatunku) , ta produkcja w ogóle nie jest wesoła, nie widać tam nikogo kto się śmieje. Ten film jest psychodeliczny i mroczny. Dodam jeszcze, że z biegiem akcji można w nim dostrzec sporo satyry.