Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dave franco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dave franco. Pokaż wszystkie posty

"22 Jump Street" - recenzja


akcja/komedia kryminalna
rok: 2014
reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller
scenariusz: Michael Bacall, Oren Uziel, Rodney Rothman

W kinach zaczynają pojawiać się letnie, lekkie komedie. Obecność „Jump Street 22” jednak nieco dziwi. Jedynka była w porządku, ale żeby kręcić kontynuację? Box office wyniósł mniej więcej tyle samo ile w przypadku innych tego typu produkcji. Mimo to duet mało rozgarniętych policjantów został po raz drugi wysłany w teren by wytropić dostawcę nowej, modnej używki. A jak im idzie? Znowu są uroczo nieporadni i ciężko ich nie lubić.

Tak jest sympatycznie, ale nie ma niczego, ale to niczego nowego (nic a nic!). Już w „Sąsiadach” było więcej polotu. Reżyser poszedł w jakąś stronę – soczyście, ostro i głośno. Ostatnie „Milion sposobów jak zginąć na zachodzie” przytacza znane nam żarty, ale całkiem zręcznie wsadzone są one w western, który oglądamy z zupełnie innego miejsca niż zawsze. "Jump Street 22” nie próbuje nawet udawać, że ma do zaoferowania coś nowego. Wszystko zrobione jest bez iskry, bez żadnego pomysłu, dosyć schematycznie. Przypomniała mi się komedia (także o policyjnym duecie), która leciała w kinach zeszłego lata - "Gorący towar". Wtedy również dałam 6/10 i mimo, że było całkiem miło to szybko zapomniałam o niej po opuszczeniu kina.

"Sąsiedzi" - recenzja

komedia
oryginalny tytuł: Neighbors
rok: 2014
reżyseria: Nicholas Stoller
scenariusz: Andrew J. Cohen, Brendan O’Brien

Sąsiedzkie wojny zawsze przyjemnie ogląda się na dużym ekranie. Od razu przypomina się jakiś osobnik zza ściany uprzykrzający życie nadmiernym hałasem lub zbyt wrażliwym uchem. Złośliwości i nowe pomysły na odegranie się zawsze śmieszą. Tym razem twórcy postawili na klasykę – ostro imprezujący młodzieńcy kontra rodzinka z niemowlakiem.

"Wiecznie żywy" - recenzja

horror/ komedia/ melodramat
oryginaly tytuł: Warm Bodies
rok: 2013
reżyseria: Jonathan Levine
scenariusz: Jonathan Levine

Historie o zombie i tym podobne to ta tematyka, która jest mi bardzo, bardzo daleka. Zostałam jednak jakiś czas temu zmuszona przez chłopaka, do obejrzenia „Zombielandu” i mimo wielkiego oporu oraz sceptycznego nastawienia góra lodowa zaczęła topnieć i stałam się trochę bardziej otwarta na takie filmy, a wyżej wymieniona produkcja całkiem przypadła mi do gustu. Tym razem gdy zobaczyłam zapowiedź nowego filmu o zombie nie odrzuciłam automatycznie propozycji, tylko z zainteresowaniem obejrzałam zwiastun, który wydał się całkiem fajny. Zresztą nie tylko zwiastun.