Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scoot mcnairy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scoot mcnairy. Pokaż wszystkie posty

"The Rover" - recenzja

dramat/sci-fi
rok: 2014
reżyseria: David Michod
scenariusz: David Michod

Bardzo raduje mnie, że australijskie kino ma się coraz lepiej. Niesłabnącą popularnością i uznaniem cieszy się Baz Luhrmann, swoich oddanych fanów ma już Andrew Dominik, teraz Michod ugruntowuje swoją pozycję. Coraz popularniejsi stają się australijscy aktorzy tacy jak Ben Mendelsohn, Sullivan Stapleton czy Joel Edgerton. Bracia Hemsworth podbijają Hollywood. Kilka lat temu uwagę widzów i krytyków przykuł poprzedni film Michoda „Królestwo zwierząt”, które dołączyło do zacnego grona moich ulubionych filmów. Ostatnio o pięknie Australii przypomniało mi „Tracks” z Wasikowską. „The Rover” to kolejny towar eksportowy z antypodów, który daje znać, że warto interesować się produkcjami z tamtego regionu.

Trzech mężczyzn ucieka z miejsca przestępstwa. Jeden z nich krzyczy by wrócić po postrzelonego brata. Inni chcą jak najszybciej się oddalić. Dochodzi do szarpaniny, a gdy po kilku obrotach auto ląduje na ziemi okazje się, że nie chce ruszyć. Mężczyźni przepakowują się prędko do pierwszego, napotkanego samochodu. Na nieszczęście trafiają na Erica, który gotów jest przejechać ile będzie trzeba by odzyskać swoje auto. Po pewnym czasie dołącza do niego ranny i mało bystry brat jednego z przestępców.

"Promised Land" - recenzja

dramat
oryginalny tytuł: Promised Land 
rok: 2012 
reżyseria: Gus Vas Sant 
scenariusz: Matt Damon, John Krasinski

Gus Vas Sant, którego kojarzymy głównie z filmów takich jak „Buntownik z wyboru” czy „Obywatel Milk” i tym razem złączył siły z Mattem Damonem. Znany aktor po raz trzeci zajął się scenariuszem. Co z tego wyszło? Dramat niezaskakujący specjalnie poziomem, nieprezentujący nic czego jeszcze nie widzieliśmy, nawet niespecjalnie wzruszający. Teoretycznie historia ciekawa, Matt Damon, który jak zawsze dobrze się sprawdza, jednak to niestety jeden z tych filmów, w których „czegoś zabrakło”. Czuć potencjał, ale wyszła zwykła historyjka.

7 grudnia: "Zabić, jak to łatwo powiedzieć"


„Killing Them Softy” – bo tak tytuł brzmi w oryginalne, wejdzie na ekrany polskich kin 7 grudnia. Scenariusz i reżyseria – Andrew Dominik, którego kojarzymy z „Zabójstwo Jesse’ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda”. Brad Pitt, James Gandolfini, Ray Liotta i Richard Jenkins. Ze zdjęć wieje fajnym, mocno gangsterskim klimatem, za którym się stęskniłam, a oglądając zwiastun słyszymy Johnny'ego Casha. Brzmi nieźle co? (Przy okazji jeśli na blogu znajdzie się fan Casha, zapraszam na recenzję biograficznego filmu: TUTAJ). Film zainspirowany powieścią „Cogan’s Trade” George’a V. Higginsa.