Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael peña. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael peña. Pokaż wszystkie posty

"American Hustle" - recenzja

dramat/komedia/kryminał
rok: 2013
reżyseria: David O. Russel
scenariusz: Eric Singer, David O.

Recenzji "American Hustle" ostatnio jak grzybów po deszczu, jednak musiałam oczywiście napisać i swoją. Do filmu podeszłam nieco inaczej niż większość osób, czyli "10 nominacji = obowiązkiem jest jak najszybciej obejrzeć". Nieczęsto się to zdarza, ale "Poradnikowi pozytywnego myślenia" udało się przekonać mnie bym dała mu 10/10 i wskoczył na listę moich ulubionych filmów. Doskonały pod każdym względem i krótko mówiąc uwielbiam tę historię. Jak się domyślacie spore nadzieje pokładałam, więc w kolejnej produkcji Russela. Jak wyszło? Dobrze, a nawet bardzo dobrze, ale tak bardzo subiektywnie pisząc nie uwiódł mnie ani niczym specjalnie nie zachwycił, chociaż jak mówię jest to mimo wszystko porządne i generalnie ciekawe kino.

"Gangster Squad" - recenzja

dramat/gangsterski
rok: 2013
reżyseria: Ruben Fleischer
scenariusz: Will Beall

W lutym robiłam przegląd filmów z Ryanem Goslingiem (tutaj). Akurat do kin wchodziło „Gangster Squad”, przy którym wtedy napisałam: „Zwiastun nie przekonał mnie aby udać się do kina. W trailerze dostrzegłam brak realizmu. Dużo sztuczności, efektów specjalnych w filmie, którego akcja toczy się w latach 40-stych w mojej opinii nie jest najlepszym pomysłem. Przeczytałam, że celem było właśnie połączenie nowoczesności i tradycji. Nieprzychylne recenzje utwierdziły mnie w przekonaniu by darować sobie ten film.” Zawsze uważałam, że film gangsterski to film gangsterski i jakoś ta nowoczesna wizja mnie przeraziła. Wszyscy tak się nad nim znęcali, że w końcu nawet plakat zaczął mnie odstraszać. Po seansie stwierdzam: to wszystko bzdury. Widzicie tych panów obok? Wymiatają.

Kolejny przystojny adwokat - Matthew McConaughey jako "Prawnik z Lincolna"



dramat/thriller
oryginalny tytuł: The Lincoln Lawyer
rok: 2011
reżyseria: Brad Furman
scenariusz: John Romano

Co boli bardziej od zwyczajnie słabego filmu? Film, który miał potencjał, a został zepsuty. 7,6 na Filmweb i chęć zobaczenia McConaughey'a w innym niż komedia romantyczna filmie sprawiły, że postanowiłam poświęcić 2 godziny na obejrzenie „Prawnika z Lincolna”. Czy było warto? Czas to stracony nie był, jednak film okazał się po części rozczarowaniem.

Recenzja: "Bogowie ulicy"


kryminał/thriller
oryginalny tytuł: End of Watch 
rok: 2012 
reżyseria: David Ayer 
scenariusz: David Ayer

6 dni – w tyle David Ayer napisał scenariusz. 22 dni – w tyle nakręcił. Mało? Bardzo mało, ale wystarczyło, aby stworzyć moim zdaniem jeden z najlepszych filmów roku. To nie jest prosta historyjka o gliniarzach. To jest bardzo intymny, kompletny obraz życia dwóch policjantów, pracujących w Los Angeles (w głównych rolach Jake Gyllenhaal i Michael Peña), ale nie tylko policjantów. Tutaj przypomniane, pokazane i podkreślone jest to, że także przyjaciół, partnerów dla swoich kobiet, po prostu ludzi, chociaż jasne, że służba jest nieodłączną częścią ich życia.