Przegląd filmów z... Cameron Diaz

Blond włosy, niebieskie oczy, 175cm wzrostu. W tym roku skończyła 40 lat. Znana głównie z ról komediowych, bo jak sama mówi uwielbia się śmiać i rozbawiać ludzi. Użyczyła głosu Fionie w Shreku, a raczej Shrekach. Lubi odważne sesje, niezależna, pewna siebie, seksowna. Na jej długiej liście mężczyzn, z którymi się spotykała m.in. Jared Leto i Justin Timberlake. Cztery nominacje do Złotych Globów. Panie i panowie, naczelna blondynka Hollywood - Cameron Diaz.

Karierę rozpoczęła jako modelka. W wieku 16 lat podpisała kontrakt z Elite Model Management. Jeździła po świecie, chodziła po wybiegu, występowała w reklamach m.in Calvina Kleina, Levisa i Coca-Coli (możecie obejrzeć TUTAJ). Niespecjalnie kręciło ją aktorstwo, jednak za namową agentki nie mając grama doświadczenia poszła na swój pierwszy casting do filmu „Maska”, od którego wszystko się zaczęło. Jej występ został pozytywnie przyjęty, młodziutka Cameron z powodu braków w wykształceniu zapisała się prędko na lekcje aktorstwa. Została szybko zauważona, scenariusze napływały, napływały jednak ona uparła się, że poczeka na ambitniejszą produkcję i w ten właśnie sposób pojawiła się w kilku niezależnych filmach.Tak właśnie wyglądały początki jednej z najbardziej znanych blondynek na świecie.

1994 Maska (The Mask) 
Czyli film od którego wszystko się zaczęło - debiut, o którym niejedna początkująca aktorka mogłaby pomarzyć. Klasyk z lat 90tych i super maska, którą każdy chciałby na chwilę założyć. Potem kilka niezależnych produkcji m.in. „Kolacja z arszenikiem” i „Feeling Minnesota” z Keanu Reeves. 



1997 Życie mniej zwyczajne (A Life Less Ordinary) 
Kolejna trochę mniej znana, ale na pewno niemniej warta uwagi produkcja z Ewanem McGregorem u boku.  Oryginalny film. Ma taki swój nieco poryty klimat. Dla mnie 7/10 za tą fajną specyficzność jaką ma w sobie.






1997 Mój chłopak się żeni (My Best Friend’s Wedding) 
Tu skończyły się niszowe produkcje i zaczęły znane komedie. Rola u boku/w cieniu (chyba to drugie) Julii Roberts, aczkolwiek raczej udana.

1998 Sposób na blondynkę (There’s Something About Mary) 
No i jest – pierwsza nominacja do Złotego Globu. Dla mnie kultowy film (po kilku latach nieoglądania nadal pamięta się te może balansujące dla niektórych na granicy dobrego smaku sceny). Przyznam się bez bicia, że film mnie w wielu miejscach bawi. Nie mogłam się oprzeć i dodałam niebanalną fryzurę Diaz (nie na żel).


1998 Gorzej być nie może (Very Bad Things) 
Ekspertką od czarnych komedii nie jestem, spojrzałam na listę obejrzanych filmów i na 850 obejrzanych, czarnych komedii widziałam aż…7. Także z porównaniami ciężko, ale film jest naprawdę dobry, przez większość filmu byłam uchachana od ucha do ucha. Film widziałam raz i dawno, a do dzisiaj pamiętam niektóre sceny.
 

1999 Męska gra (Any Given Sunday)
Tak jest, rola z Al Pacino. Oczywiście on zagarnął cały film dla siebie, ale Cameron myślę, że godnie kroczyła za nim. Pewnie większość z Was widziała, często leciał w telewizji, dobre, porządne kino, chociaż za nim nie szaleję.






 

1999 Być jak John Malkovich (Being John Malkovich) 
No i kolejny klasyk, no i kolejna nominacja do Złotego Globu. Bardzo surrealistyczna komedia, powalona, zakręcona, a na koniec jeszcze bardziej podkręcona (chociaż pod koniec miałam już coś w  stylu „dobra już przesadziliście”).

 



2000 Aniołki Charliego (Charlie’s Angels)

Wypada o filmie wspomnieć, o Aniołkach każdy słyszał, ale pisać więcej chyba nie ma co.











2001 Vanilla Sky

Nie lubię Toma Cruise’a. Nie jestem zwolenniczką tego filmu, wszyscy zagrali dobrze, chociaż Penelope wymiata. Film przepełniony cierpieniem, miłością, emocjami, które niestety mi się przy żadnym seansie nie udzieliły. Podziwiam, ale nic nie czuję, może gdy obejrzę kiedyś kolejny raz lepiej określę o co mi chodzi. No i trzecia nominacja dla Cameron.



2002 Gangi Nowego Jorku (Gangs of New York) 
Rola, z której bohaterka postu jest najbardziej dumna. Nie mam określonego ulubionego gatunku, ale tu od razu ciśnie mi się na język „to lubię,to są moje klimaty”. Chyba przełomowy film, po którym zapomnieliśmy o Titanicu i mimo że i Diaz (nominacja do Globu) i Dicaprio byli dobrzy, to film absolutnie skradł Daniel Day-Lewis. Nie sądzicie, że trochę niedoceniony film? Aż 10 nominacji do Oscara i na nominacjach się skończyło, chociaż konkurencja była ogromna (m.in. Pianista i Chicago).
  
2002 Ostrożnie z dziewczynami (The Sweetiest Thing)
Kolejna komedia utrzymana trochę w stylu "Sposób na blondynkę”. Film ma swój urok, swobodny, kilka zabawnych scen, lekki no i tyle. Mam słabość do Christiny Applegate (tak dobrze kojarzycie – słynna, legendarna Kelly Bundy).

2005 Siosty (In Her Shoes) 
Film odkryłam jakieś dwa lata temu. Wcześniej nic a nic o nim nie słyszałam, dlatego traktuję go jako odkrycie. Bardzo mile mnie zaskoczył. Dwie siostry – imprezowiczka i prawniczka. Po kolejnej kłótni dowiadują się, że mają babcię, a dalej się domyślacie. Przyjemny komediodramat (polecam na zimowy wieczór). W roli siostry Diaz - Toni Collette, którą już chyba zawsze będę kojarzyć z "Wszystkie wcielenia Tary". 

2006 Holiday (The Holiday)
Sztandarowy zimowy film. Opisywać chyba nie trzeba. Idealna komedia romantyczna, pocieszy, rozbawi, aż ciepło się człowiekowi na sercu robi, prawda? 2 lata później wystąpiła w komedii „Co się zdarzyło w Las Vegas” z Kutcherem, na której byłam w kinie i pamiętam tylko, że była bardzo średnia.


  
2009 Bez mojej zgody (My Sister’s Keeper) 
Jeden z najbardziej wzruszających filmów. Jeśli ktoś z Was nie cierpi Cameron Diaz to jest to chyba jeden z tych filmów, w którym nie będzie przeszkadzać, bo mało tu słodkiej Cameron Diaz – widzimy prawdziwą, walczącą matkę. Sofia Vassilieva w roli chorej ma białaczkę dziewczyny – genialna! Wspaniały, wzruszający, przepiękny film. O właśnie postanowiłam, że uroczyście na blogu obiecuję, że zacznę w grudniu czytać książkę, na podstawie której powstał film (podobno jest jeszcze lepsza) i która leży ładnych parę lat nieruszona na półce. W tym samym roku można było zobaczyć Diaz w okropnym filmie „The Box” (średnia na Filmweb 5,2) i uwaga - co najgorsze wyreżyserował go twórca arcydzieła, którym jest „Donnie Darko” – jednego z najwspanialszych filmów na świecie, nie wiem jak to możliwe. Później „Wybuchowa para” z Cruisem, w której dzieje się dużo i szybko i jak będzie leciało wieczorem w telewizji to można obejrzeć (chociaż niestety nie lubię Cruise'a).


2011 Zła kobieta (Bad Teacher) 
Czyli Diaz wyginająca się na masce auta. A teraz się skompromituję. Film mnie śmieszył i film mi się podobał (chociaż pewne sceny z Justinem były żałosne). Myślę, że Cameron była świetnie dopasowana do roli, swoje lata ma, ale dobrze się trzyma i nie jest jeszcze za stara na seksowną nauczycielkę. Stworzyła zabawną postać, a Justin był beznadziejny (chociaż w „To tylko seks” mi się całkiem podobał). Tak w ogóle ma powstać kontynujacja "Złej kobiety"!  Potem było „Jak urodzić i nie zwariować” i „Green Hornet 3D” –  nie widziałam, możecie napisać w komentarzach co myślicie jeśli widzieliście.

2013 Adwokat (The Counsleor) - recenzja

Wspaniałe zdjęcia, kolory, wszystko wręcz soczyste. Kilka dobrych tekstów, wszystko stylowe i oryginalne, niezła gra – to wszystkie atuty jakie mogę wymienić i powody, dla których filmu nie można ocenić jednoznacznie jako złego. Panowie mieli ciekawą, intrygującą wizję, ale nie udało im się jej przedstawić dobrze w postaci filmu. Wielka szkoda, bo czuć potencjał. Raczej nieudany, niespójny eksperyment. Rok później dwie średnie komedie - "Inna kobieta" i podobno kiepska "Sekstaśma".

W grudniu 2014 w Polsce premiera "Annie" - komedia/dramat/musical.


Przegląd filmów z... Cameron Diaz, Joaquinem Phoenixem, Keirą Knightley, Ryanem Goslingiem, Kristen Stewart, Jennifer Lawrence, Samem Rileyem, Leonardem DiCaprio, Christem Hemsworthem, Emmą Stone, Reese Witherspoon, Lily Collins, Bradem Pittem, Sienną Miller, Julią Roberts, Natem Wolffem, Saoirse Ronan, Natalie Portman, Shailene Woodley

3 komentarze:

  1. Oglądałam Mój chłopak się żeli, Sposób na blondynkę, oczywiście Aniołki Charliego i Holiday, a w planach mam Bez mojej zgody. O! Nowy film z Colinem? Aż dziwne, że jeszcze o nim nie słyszałam :D

    A z niewymienionych przez Ciebie filmów mam jeszcze na koncie Co się zdarzyło w Las Vegas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kilku filmach tylko wspomniałam, o "Co się zdarzyło w Las Vegas" wspomniałam przy "Holiday", ale kompletnie nic z niego nie pamiętam i już nie chciałam mu poświęcać więcej miejsca :) B"ez mojej zgody" koniecznie!! No i polecam "Być jak John Malkovich", powalony i zakręcony film, jedyny w swoim rodzaju, warto zobaczyć czego to ludzie nie wymyślą:D Pozdrawiam!:)

      Usuń
    2. Właśnie ja też niewiele pamiętam z "Co się zdarzyło...", a oglądałam ten film chyba miesiąc temu, więc albo kiepsko z moją pamięcią, albo film był strasznie przeciętny (raczej to drugie, bo jednak kilka scen mam jeszcze przed oczami i szału nie ma ;)). "Bez mojej zgody" polecało mi już właśnie kilka osób, ale chciałabym najpierw jednak przeczytać książkę i jakoś tak odciąga mi się to w czasie... A "Być jak..." też oczywiście muszę obejrzeć, ale szczerze mówiąc aż tak strasznie mnie do tego nie ciągnie - ale kiedyś na pewno :))

      Usuń