Film noir - część 5








Często jest to bohater czy bohaterka, którzy prowadzą śledztwo na własną rękę (np. "Do szpiku kości", "Zodiak") czy też przypadkowo wplątują się w groźną sytuację (np. "To nie jest kraj dla starych ludzi"), chociaż jako przykłady można wymienić większość wypisanych przeze mnie filmów. Pojawiają się wzorowane na femme fatale bohaterki (np. "Drive" czy kilka bohaterek w "Sin City"). Stylem czarne kino przypominają m.in. "Tylko Bóg wybacza", "Dziewczyna z tatuażem" czy "Zabić, jak to łatwo powiedzieć". Ciężko powiedzieć gdzie leży granica i co dokładnie neo-noir można nazwać, ale postanowiłam stworzyć dzisiaj ranking, w którym takie właśnie produkcje przedstawię i krótko opiszę. To będzie ranking najlepszych neo-noir XXI wieku. A w zasadzie dwa, najpierw wyróżnię moje ulubione produkcje, a później w formie rankingu przedstawiam inne baaardzo dobre, ale które nie zafascynowały mnie tak, że mogłabym je oglądać wielokrotnie. Cała seria postów o kinie noir tutaj.

Zacznę od super subiektywnych ulubieńców neo noir:

Infiltracja (The Departed)

Arcydzieło. Kocham też "Gangi Nowego Jorku", ale z tych nakręconych po 2000 roku to najlepszy film Scorsese. DiCaprio przechodzi tu samego siebie. Kryminał, zrobiony inteligentnie, zgrabnie, dynamicznie, nawet z wdziękiem (ach ten Nicholson), super wciągający i zaskakujący.



Sin City - Miasto grzechu (Sin City)

Pierwszy raz oglądałam z otwartymi ustami. Byłam w szoku, że powstało coś tak mrocznego, wciągającego, a przy tym inteligentnie napisanego - ten humor, te dialogi, te smaczki. Sin City jest mroczne jak żadne inne miasto, ale za to jak fascynujące!
Do szpiku kości (Winter's Bone) - recenzja

Film kompletny z najlepszą jak do tej pory kreacją Lawrence. Surowy, zimny, kameralny i klimatyczny. Żałuję tylko, że mogłam obejrzeć go po raz pierwszy tylko raz, ale i przy kolejnych seansach mimo, że zna się zakończenie ogląda się wspaniale. Bardzo dobrze przedstawiona lokalna społeczność - te zakazane gęby, te lasy, ta bieda. Świetny film, chociaż nie dla każdego.
Drive

Milczący Gosling, minimalizm, brutalność i samochody. Co ten film ma takiego, że zachwycił tak wiele osób? Nie mam pojęcia. Klimatyczne, konkretne kino. Nigdy nie zapomnę seansu w kinie, kiedy to siedziałam jak na szpilkach podczas pierwszych scen i wydawało mi się, że siedzę z nimi w aucie.


Londyński Bulwar (London Boulevard) - recenzja

Dynamiczna akcja, historia, która wciąga tak, że seans mija w mgnieniu oka, charyzmatyczny Farrell, Londyn i boski soundtrack (Kasabian, The Rolling Stones, The Yardbirds i tak dalej). Zwykły, ale niezwykły film.



Gangster Squad - recenzja

Połączenie kina rozrywkowego z kryminałem? Super! Po rolach twardzieli Gosling przewrotnie obsadzony w roli lalusia? Super! Gangster Squad, który podejmuję walkę z mafią? Rewelacja. Odważna zabawa formą, czyli połączenie klasyki i nowoczesności wypadło super. Bardzo przyjemny seans.


Zabić, jak to łatwo powiedzieć (Killing Them Softly)

Do bólu gangsterskie klimaty i wyborna obsada (Gandolfini, Pitt, Jenkis, Liotta, Mendelsohn) to dopiero początek wrażeń. Inteligentne, ironiczne i oryginalne kino. Prosta, ale inna niż zawsze fabuła, z wplecionymi wątkami politycznymi i problemami współczesnej Ameryki. Do tego świetne zdjęcia, ciekawe ujęcia i klimat. 


Tylko Bóg Wybacza (Only God Forgives) - recenzja

Teatralny, intrygujący i krwawy. Jakaś tajemnica kryjąca się za filmem sprawiała, że większość scen oglądałam maksymalnie skupiona i mocno zaangażowana. Jeśli nie boicie się filmowych eksperymentów i nie odrzuca was na myśl o połączeniu oniryzmu i brutalności to polecam, chociaż na własną odpowiedzialność. No i ta muzyka - genialna!

Inne, bardzo dobre filmy neo-noir:

Czarny Łabędź (Black Swan)

Jeszcze nikt w tak ciekawy, zgrabny i moim zdanie nienaciągany sposób nie połączył fantasy, sztuki i psychozy. Piękny, mroczny i wciągający film z rewelacyjną Portman. Aronofsky mógł jeszcze zostawić taki malutki cień tajemnicy, taką odrobinę przestrzeni do własnej interpretacji, ale i tak jest super - 9/10.


To nie jest kraj dla starych ludzi (No Country for Old Man)

Minimalizm, kupa emocji, genialny Brolin, świetny Bardem - co można więcej powiedzieć? To po prostu porządna, wciągające i kapitalne pod każdym względem kino, w którym jak zawsze u braci Coen los śmieje się z ludzi i ich wyborów.



Dziewczyna z tatuażem (Girl with the Dragon Tatoo)

Nie czytałam książki, nic, ale to nic o filmie nie wiedziałam i znalazłam się w sali kinowej. Po 3 godzinach wyszłam mając w głowie jedno wielkie "wow". Emocje, zdjęcia, Mara, zagadka, humor, klimat - mimo, że trochę (za) brutalny to obejrzany jednym tchem. Fincher to Fincher. No i kojarzy mi się z udanym coverem "Immigrant Song".


Wyspa Tajemnic (Shutter Island)

Fantastyczny, mocno wciągający film. Wyspa ma rzeczywiście super tajemniczy klimat. Zakończenia nie domyślałam się ani trochę. Czy może być coś lepszego niż DiCaprio na mrocznej wyspie z zakładem psychiatrycznym? Dla mnie świetne połączenie.


Oszukana (Changeling)

Jeśli mimo świetnych ról w m.in. "Przerwanej lekcji muzyki", "Gia" czy "Wtajemniczeniu" ktoś nadal miał wątpliwości czy Jolie jest dobrą aktorką tutaj zostały z pewnością rozwiane. Wstrząsająca historia oparta na faktach.


Zodiak (Zodiac)

Film trwa trochę ponad 2,5 godziny, ale oglądałam go 2 razy bez znudzenia. Surowy, mroczny, przesiąknięty zbrodnią i tajemnicami. Ze względu na długość i tempo nie dla wszystkich. Pod koniec czułam to samo co główny bohater.

 


Kill Bill

Jedynka to dobry film, jednak dwójka jest znacznie lepsza. Uwielbiam historię treningów u mistrza Pai Mei - mistrzostwo świata.



Good Night and Good Luck

Clooney odwalił niezłą robotę, chociaż nie jest to arcydzieło. Klimat, kreacje, wszelkie aspekty techniczne naprawdę zachwycają. Chętnie sobie odświeżę gdy będzie leciał w tv. Film z klasą.
Gdzie jesteś, Amando (Gone Baby Gone)

To jeden z tych filmów, po którym każdy, ale to każdy chociaż chwilę będzie zastanawiał się nad tym co sam by zrobił na miejscu bohaterów. Ciekawy, reżyserski debiut Bena Afflecka.
 


Oldboy. Zemsta jest cierpliwa (Oldboy) - recenzja

Nie widziałam oryginału. Film obejrzałam ze względu na Brolina i nie zawiodłam się na nim (wręcz mnie pozytywnie zaskoczył). Produkcja ma kilka mocnych punktów, ale i kilka słabych (komicznie, przerysowane postaci czy walki). Mimo wszystko seans angażuje i o filmie myśli się jeszcze trochę po napisach.

Prawdziwe męstwo (True Grit)

Western w wykonaniu braci Coen z cudowna obsadą - inny niż zawsze Matt Damon, czarny charakter Josh Brolin, nieugięta Hailee Steinfeld i niezastąpiony Jeff Bridges. O odwadze, o granicach bycia wiernym swoim postanowieniom, o lojalności. Dobre kino.


Kto ją zabił? (Brick) - recenzja

Zainspirowana mocno "Sokołem maltańskim" produkcja to dosłowne przeniesienie noir za mury szkoły. Wytrwały, dociekliwy i zakochany Joseph Gordon-Levitt robi śledztwo na własną rękę. Ciekawy i całkiem udany eksperyment.




Jeśli komuś nadal mało to jeszcze garstka tytułów (kolejność przypadkowa):
-Przekładaniec (Layer Cake)
-Rzeka tajemnic (Mystic River)
-Mulholland Drive (Mulholland Dr.) - Naomi Watts
-Bezsenność (Insomnia) - gorzej niż średniak z Alem Pacino
-Obietnica (The Pledge) - Jack Nicholson, Benicio del Toro i Mickey Rourke
-Ciężkie czasy (Harsh Times) - Christian Bale, Eva Longoria
-Zakładnik (Collateral) - średniak z Cruisem

-Mechanik (El Maquinista) - Christian Bale
-Morderca we mnie (The Killer Inside Me) - Casey Affleck, Kate Hudson, Jessica Alba
-Memento - Guy Pearce
-Michael Clayton - George Clooney, Tom Wilkinson, Tilda Swinton
-Droga do zatracenia (Road to Perdition) - Tom Hanks, Paul Newman, Daniel Craig, Jude Law
-Wschodnie obietnice (Eastern Promises) - Viggo Mortensen, Naomi Watts
-Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz (Before the Devil Knows You're Dead)  - Ethan Hawke, Philip Seymour Hoffman, tak to ten film gdzie Hoffman gra narkomana, dałam 7/10 - przede wszystkim za aktorstwo
-Historia przemocy (A History of Violence) - Daniel Craig, nic specjalnego, ale okej
-Człowiek, którego nie było (The Man Who Wasn't There) - Billy Bob Thornton, Frances McDormand

-Dzień próby (Training Day) - Ethan Hawke, Denzel Washington
-Gdzie leży prawda (Where the Truth Lies) - Colin Firth, Kevin Bacon
-Potęga strachu (Running Scared) - Paul Walker, Vera Farmiga
-Hollywoodland - Adrien Brody, Ben Affleck, niezły, ciekawy film
-Big Lebowski (The Big Lebowski) - Jeff Bridges, John Goodman, Julianne Moore, Steve Buscemi

-Czarna Dalia (The Black Dahlia)- teoretycznie świetnie odtworzony typowy noir, a w praktyce nudy 
-Franklyn - średni występ Evy Green, świetny Ryan Phillippe, zagmatwana (to dobrze), ale też naciągana historia

10 komentarzy:

  1. Kill Bill - uwielbiam, ta muzyka, ten klimat!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja rozumiem, że "Infiltracja", "Drive" "Dziewczyna z tatuażem" czy "Do szpiku kości" albo taka "Wyspa tajemnic"... Zresztą większość z tych filmów widziałam i rzeczywiście mają sporo zalet i dość mroczny klimat. Ale żeby"Oszukana" i "Oldboy"? Już nawet nie chodzi o to, że pierwsze było nudne, a drugie nieudane, ale co one mają wspólnego z kinem noir?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjaśniłam w pierwszym zdaniu :)

      Usuń
    2. W noir nie chodzi tylko o to, że jest ciemno. To też treść i pewne cechy ;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. No tak, tylko że treść to chyba nie każdy thriller czy kryminał i nie każda osoba, która na własną rękę prowadzi śledztwo, bo wtedy wszystkie prawie filmy kina akcji byłyby noir. Takie "Sin City" czy "Drive" mają pewien specyficzny klimat, który jak najbardziej kojarzy się z noir. Ale taki "Oldboy" to dla mnie zupełnie inna para kaloszy, po prostu śmieszniejsza wersja typowego koreańskiego kina. "Oszukana" z kolei jest zbyt obyczajowa, żeby mi się mogła z takim kinem kojarzyć, brakuje dreszczyku emocji.

      Usuń
    5. Polecam przeczytać definicję neo-noir. Przypominam, że neo-noir nie równa się noir.

      Usuń
    6. Tak myślę co mogę jeszcze dodać.. No cóż jak ktoś tego nie widzi to nie przekonam. Mogę jako jakieś potwierdzenie moich słów polecić poszukanie w Internecie takich informacji, filmy bez mrocznego klimatu jak "Big Lebowski" i inne są powszechnie zaliczane do filmów neo-noir.

      Usuń
  3. Świetny i bardzo szeroki przegląd, z chęcią sięgnę po część tytułów, które wymieniłaś. Uwielbiam "Wyspę Tajemnic", "Infiltrację" i "Drive - genialne filmy. Jennifer w "Do szpiku kości" jest niezwykle przekonująca i daje emocjonujący popis. "Czarny łabędź" to również przejmujące i fascynujące kino.

    Serdecznie zachęcam do wzięcia udziału w konkursie, który organizuję na moim blogu. Do wygrania: "The Story of Film - Odyseja Filmowa".
    http://refleksjefilmowo-ksiazkowe.blogspot.com/2014/08/konkurs-do-wygrania-story-of-film.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Infiltrację oglądałam, super film. "Czarny łabędź" to rewelacja, ale najlepszy film z tego zestawienia to "Wyspa tajemnic" - film wbija w fotel. Zapisałam sobie kilka tytułów z tego zestawienia, bo ciekawe filmy przedstawiłaś :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń