dramat
oryginalny tytuł: Clouds of Sils Maria
rok: 2014
reżyseria: Olivier Assayas
scenariusz: Olivier Assayas
Znana i ceniona aktorka Maria Enders dostaje propozycje zagrania w sztuce, w której występ dał jej wiele lat wcześniej status gwiazdy. Tym razem ma jednak zagrać druga bohaterkę - Helenę, która zostaje najpierw uwiedziona, a następnie zostawiona przez młodszą kochankę i popełnia samobójstwo. Przygotowując się do roli Maria spędza czas w Alpach ze swoją asystentką i próbuje pogodzić się ze zmianami dotyczącymi zarówno jej samej jak i jej otoczenia.
Bardzo dobrze słucha się rozmów od niechcenia pomiędzy Marią, a
Valentine. Z zainteresowaniem ogląda się przygotowania do roli, a i
będące przerwami pomiędzy tymi scenami widoki gór cieszą oko. Podnoszącą
tę produkcję do rangi filmu dobrego z przeciętnego o dziwo
nie jest sama treść rozmów, lecz niesamowita swoboda i energia pomiędzy
dwiema głównymi postaciami. Film ma też kilka cudownych scen jak ta z wężem czy rozmowa po wypadzie do kina. To film pod Binoche i dla Binoche, a ona to docenia i robi co może z pozytywnym efektem. W porównaniu do innego tegorocznego występu w "Still Alice" Kristen wykrzesała z siebie znacznie więcej. Była swobodna i przekonywująca. Pasowała do roli. To jedna z jej
lepszych ról, chociaż nie jest to jeszcze aktorstwo, które przekona jej przeciwników. Na tę chwilę można powiedzieć, że po zakończeniu sagi lepiej radzi sobie
Pattinson (ciężko będzie Kristen przebić jego występ w "The Rover"). Obsadzona w roli złej dziewczynki Chloe świetnie daje sobie radę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kristen stewart. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kristen stewart. Pokaż wszystkie posty
"Still Alice"
dramat
rok: 2014
reżyseria: Richard Glatzer, Wash Westmoreland
scenariusz: Richard Glatzer, Wash Westmoreland
Na początku trzeba rozdzielić dwie rzeczy - Moore i całą resztę filmu. O tym drugim nie ma za bardzo co pisać, bo to główna bohaterka tworzy wszystko co dobre i nadaje ton całej opowieści, na niej też się skupię. Julianne Moore to aktorka najwyższej klasy, która oczywiście zasługuje w pełni by mieć na półce Oscara, ale (pewnie się narażę) tak samo dobre kreacje stworzyła moim zdaniem w melodramacie "Koniec romansu", w "Godzinach", ostatnio w "Mapach Gwiazd" czy nawet w "Mieście ślepców" (nie widziałam jej jeszcze u Andersona, a podobno było równie wspaniale). Nie wspominając o takich perełkach jak Charley, także ewentualny Oscar będzie moim zdaniem nagrodą za całokształt, bo mimo, że poruszający to nie jest to pokaz aktorstwa, który zwalił mnie z nóg. Wyprzedzając komentarze - nie sądzę, że im więcej aktor skacze i krzyczy na ekranie tym lepsza jest gra, naprawdę potrafię docenić takie skromniejsze, a często silniejsze w przekazie występy. Jej wyczucie i oszczędność oczywiście zasługują na pochwały, ale po tym całym gadaniu o mistrzowskiej grze w "Still Alice" spodziewałam się jakieś petardy, a dostałam jak zawsze bardzo dobrą Moore (czy nie była mistrzowska w "Mapach Gwiazd"?). Wydaje mi się, że głównym powodem, dla którego film aż tak wzrusza (były łzy i to nie raz) jest po prostu dobrze skonstruowany scenariusz (na takiej historii ciężko jest się nie wzruszyć), chociaż z drugiej strony inna interpretacja innej aktorki mogłaby zrobić z niego kiczowatą dramę.
rok: 2014
reżyseria: Richard Glatzer, Wash Westmoreland
scenariusz: Richard Glatzer, Wash Westmoreland
Na początku trzeba rozdzielić dwie rzeczy - Moore i całą resztę filmu. O tym drugim nie ma za bardzo co pisać, bo to główna bohaterka tworzy wszystko co dobre i nadaje ton całej opowieści, na niej też się skupię. Julianne Moore to aktorka najwyższej klasy, która oczywiście zasługuje w pełni by mieć na półce Oscara, ale (pewnie się narażę) tak samo dobre kreacje stworzyła moim zdaniem w melodramacie "Koniec romansu", w "Godzinach", ostatnio w "Mapach Gwiazd" czy nawet w "Mieście ślepców" (nie widziałam jej jeszcze u Andersona, a podobno było równie wspaniale). Nie wspominając o takich perełkach jak Charley, także ewentualny Oscar będzie moim zdaniem nagrodą za całokształt, bo mimo, że poruszający to nie jest to pokaz aktorstwa, który zwalił mnie z nóg. Wyprzedzając komentarze - nie sądzę, że im więcej aktor skacze i krzyczy na ekranie tym lepsza jest gra, naprawdę potrafię docenić takie skromniejsze, a często silniejsze w przekazie występy. Jej wyczucie i oszczędność oczywiście zasługują na pochwały, ale po tym całym gadaniu o mistrzowskiej grze w "Still Alice" spodziewałam się jakieś petardy, a dostałam jak zawsze bardzo dobrą Moore (czy nie była mistrzowska w "Mapach Gwiazd"?). Wydaje mi się, że głównym powodem, dla którego film aż tak wzrusza (były łzy i to nie raz) jest po prostu dobrze skonstruowany scenariusz (na takiej historii ciężko jest się nie wzruszyć), chociaż z drugiej strony inna interpretacja innej aktorki mogłaby zrobić z niego kiczowatą dramę.
10 filmów, których akcja toczy się w latach 70-tych
Control
Jeden z lepszych muzycznych filmów biograficznych opowiadający o brytyjskiej, rockowej (nowa fala) grupie Joy Division. To przede wszystkim genialna kreacja Sama Rileya i klimat czarno-białego Manchesteru. Struktura podobna jak w wielu tego typu produkcji, ale dla mnie wyjątkowy.
80 filmów o miłości nastolatków
Na niektórych będziecie płakać, na niektórych się śmiać. W części z nich miłość jest głównym tematem, a w innych zepchnięta jest na drugi plan. Dzisiaj lista (już ponad) osiemdziesięciu filmów, w których przewija się wątek miłości nastolatków. Zapraszam też do drugiego postu (50 filmów ze szkołą w tle) - znajdziecie tam wiele innych propozycji filmowych, których nie ma na tej liście!
Nowy post :)
Młodzieżowe filmy i seriale na Netflixie TUTAJ
1. Zostań, jeśli kochasz
Chloe Grace Moretz, Mireille Enos
Nadzieje kina
To okazał się w sumie trudny do napisania post. Nie dość, że musiałam długo wypisywać nazwiska by nikogo o kim chciałabym wspomnieć nie pominąć, to do tego trzeba było zastanowić się nad aktorską przyszłością tych osób. Najbardziej jednak jestem ciekawa waszej opinii i waszych przeczuć kto za kilka lat okaże się na prawdę dobrym aktorem czy aktorką i nie zniknie jak np. Mena Suvari przed którą drzwi stały otworem po pamiętnej roli w "American Beauty" w 1999 roku, a później... No niestety. W niektórych przypadkach problemem była ocena tego kogo można nazwać "nadzieją kina", a kto mimo młodego wieku ma już na tyle bogatą filmografię, że nie nadaje się do tego zestawienia. Przedstawiam dzisiaj baaardzo subiektywnie moje aktorskie nadzieje, czyli osoby, który trochę już pokazały, ale czuję, że to dopiero początek i pokażą nam znacznie więcej. Filmy i nazwiska na niebiesko to linki, zapraszam serdecznie do lektury :)
TOP7: Love Story
Kochają się na zabój i zrobią dla siebie wszystko. Dzisiaj Ci, którzy byli gotowi pokonać największe przeszkody by być ze swoją drugą połówką.
Satine i Christian (Moulin Rogue!)
Przegląd filmów z... Kristen Stewart
Jedna z najlepiej zarabiających ( 2012 r. - 1. miejsce - "Najlepiej opłacana aktorka" wg magazynu "Forbes") i najbardziej znienawidzonych obecnie aktorek młodego pokolenia. Ma trzech braci (w tym dwoje adoptowanych). Przez kilka lat związana była z Robertem Pattinsonem. Znana z roli Belli. Zapalona surferka. Nagrodzona nagrodą BAFTA dla największej aktorskiej nadziei kina. Pięciokrotnie nominowana do Złotej Maliny (w tym jedna wygrana). Wystąpiła m.in w reklamach Porsche i GAP. Tym razem postanowiłam opisać filmy, w których wystąpiła... Kristen Stewart.
16 listopada: „Zmierzch: przed świtem. Część 2” – z tej okazji moja refleksja o Sadze „Zmierzch”
Tak sobie myślałam czy zaczynać ten budzący tak wiele emocji
temat, ale uznałam, że to już ostatnia część najsławniejszej na świecie Sagi i
warto trochę o niej pogadać. Przejrzałam Internet i bardzo zdziwiły mnie oceny wszystkich
ekranizacji na portalu Filmweb. W kolejności powstania filmów: 1) 5,8 2) 5,8 3) 6,0 4)5,9. Przez chwilę przeszła mi wręcz
przez głowę myśl, że naprawdę część osób daje 10, a część 1 niezależnie od tego
na jakim poziomie dany film był i rzeczywiście istnieją osoby ostro zakręcone
na punkcie „Zmierzchu” i osoby, które (nawet nie oglądając filmu) nienawidzą
go. Oczywiście mówię to trochę żartem, wiadomo oceny są przeróżne. Czemu oceny
mnie zdziwiły? Mówię od razu nie stoję po żadnej ze stron w tej ogromnej
dyskusji wokół filmu, starałam się oceniać go jak inne filmy i widzę ogromną
różnicę między pierwszym filmem „Zmierzch”, a „Przed świtem: część 1” (dlatego
wydawało mi się, że oceny będą się znacznie różnić).Kristen Stewart i Dakota Fanning, czyli „The Runaways”
biograficzny/muzyczny
oryginalny tytul: The Runaways
rok: 2010
reżyseria: Floria Sigismondi
scenariusz: Floria Sigismondi
Z okazji, że w tym tygodniu na
ekrany polskich kin wejdzie „Przed świtem. Część 2” postanowiłam, że przypomnę
jeden z filmów z Kristen Stewart, jeden
z tych lepszych (tak, zagrała w kilku fajnych, zrecenzuję pare w swoim czasie).
Wybór padł na „The Runaways: prawdziwa historia”, w którym występuje też jedna
z aktorek, grających w „Zmierzchu” – Dakota
Fanning.
Jest to film opowiadający historię znanego w latach siedemdziesiątych rockowego girlsbandu The Runaways. Skupia się on na początkach, gdy grupa powstawała, aż do odejścia wokalistki. Główną rolę motoru napędowego zespołu, czyli Joan Jett zagrała Kristen Stewart, a w rolę wyżej wspomnianej wokalistki Cherie Currie wcieliła się Dakota Fanning.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











